Refleksja: Cywilizacja euroatlantycka będzie istnieć tak długo, jak długo ludzie w niej żyjący będą szanować wartości płynące z Chrystusowego krzyża

Zdjęcie: Rzeźba Św. Jakuba w Kościele na Ślęży (718 m npm), 5.05.2024. Ślężański Szlak Świętego Jakuba to 52-kilometrowy odcinek Camino de Santiago, biegnący ze szczytu góry Ślęży przez Sobótkę, Mietków, Kostomłoty do Środy Śląskiej, gdzie Droga Ślężańska łączy się z biegnącą od granicy z Ukrainą – Drogą Św. Jakuba Via Regia (odtworzoną według przebiegu dawnego, królewskiego traktu handlowego). Początek szlaku na Ślęży z Santiago de Compostela dzieli 3086 kilometrów.

Zbliżają się wybory do europarlamentu. Przy tej okazji każdy chrześcijanin powinien odpowiedzieć sobie na kilka fundamentalnych pytań. Pamiętajmy, że kto chce dziś budować zjednoczoną Europę jako obszar pokoju i sprawiedliwości dla wszystkich zamieszkujących ją narodów i kultur wyłącznie w oparciu o ludzki rozum, który nic nie chce wiedzieć o Bogu i Jego moralnym prawie, ten nieodwołalnie poniesie klęskę i doprowadzi ludzi do nieszczęść. Widzieliśmy to już niejednokrotnie w historii. Widzieliśmy niejednokrotnie, że ludzie kiedy odrzucają Boga – jedynego Ojca całej ludzkości – nie są w stanie poczuć się swoimi braćmi. Bez wspólnego ojca nie ma braterstwa.

Czytaj dalej

Refleksja: „W chwale i męce Kościół był zawsze z narodem”

Zdjęcie: Przed domem duszpastersko-rekolekcyjnym w Sulistrowicach, 2024

3 maja obchodzimy Uroczystość NMP Królowej Polski. Święto to jest splotem dwóch uroczystości: kościelnej – NMP Królowej Polski oraz narodowej – Konstytucji 3-go maja (1791). W tym dniu też modlimy się za naszych rodaków żyjących na emigracji (co czwarty Polak żyje poza krajem).

Każdy polski patriota powinien szanować swoje korzenie oraz znać historię naszej ojczyzny, dlatego z tej okazji przypomnę kilka faktów dotyczących tej szczególnej uroczystości. Otóż 1 kwietnia 1656 roku król Jan Kazimierz w ramach ślubów królewskich w katedrze lwowskiej uroczystym aktem oddał kraj pod opiekę Matki Bożej, obierając ją na królową Polski. Święto królowej Polski ustanowione dla archidiecezji lwowskiej w 1908 roku papież Pius XI rozszerzył na całą Polskę (1932). Papież Jan XXIII ogłosił NMP Królową Polski i główną patronką kraju razem ze świętymi męczennikami Wojciechem oraz Stanisławem – o których niedawno pisałem. Jako ciekawostkę dodam, że do ślubów Jana Kazimierza – nie w pełni zrealizowanych – nawiązywano często w pielgrzymkach stanowych na Jasną Górę. Śluby zrealizowano w ramach wielkiej nowenny przygotowujących do obchodów Milenium chrztu Polski (3 maja 1966). Nośnikiem idei była peregrynacja kopii cudownego obrazu Jasnogórskiego.

Następnie Sejm Czteroletni uchwalił Konstytucję 3-go maja. Była to pierwsza ustawa zasadnicza w Europie i druga po amerykańskiej (1787) na świecie. Wprowadzała ona rewolucyjne zmiany w ustroju Rzeczpospolitej: dziedziczność tronu, reformę parlamentu, przyjmowanie ustaw większością głosów, odrzucenie zgubnego liberum veto, wzmocnienie władzy wykonawczej, powiększenie liczby wojska do 100 tysięcy czy stałe podatki. Przyznano mieszczanom prawa obywatelskie na miarę przywilejów szlachty, która stanowiła tylko 10% ludności i objęto opieką prawną chłopów. Niestety Konstytucja 3 maja obowiązywała niewiele ponad rok. Grupa magnatów – zdrajców ojczyzny – niezadowolona z reform, zawiązała konfederację targowicką, wezwała na pomoc Rosję, która zaatakowała Polskę w 1792 roku. Wojna skończyła się naszą klęską. Wkrótce potem nastąpił drugi rozbiór Polski, jednak pamięć o konstytucji trwała poprzez pokolenia i była źródłem ustawicznych zrywów niepodległościowych ku wolności. Pamięć o naszej historii oraz tożsamości narodowej w szczególny sposób była pielęgnowana w Kościele katolickim oraz w katolickich rodzinach.

Prymas kardynał Stefan Wyszyński powiedział kiedyś: “W chwale i męce Kościół był zawsze z narodem”, dodał również: “Kocham ojczyznę więcej niż własne serce, wszystko co czynię dla Kościoła, czynię to dla niej. Sztuką jest umierać dla ojczyzny, ale największą sztuką jest dobrze żyć dla niej”.

Refleksja: Wszyscy jesteśmy wezwani do świętości

Zdjęcie: Na tarasie przy „Gościńcu Św. Jakuba” – kościół na Ślęży (718m npm), 21.04.2024

8 maja przypada uroczystość Św. Stanisława biskupa i męczennika – głównego patrona Polski. Św. Stanisław ze Szczepanowa, ukończył szkołę w Krakowie, potem studiował w Gnieźnie i prawdopodobnie w Liege (Belgia). Wszechstronnie wykształcony, wrócił do kraju, przyjął święcenia kapłańskie w 1060 r., a w 1072 r. został biskupem krakowskim. Początkowo współpraca z królem Bolesławem Śmiałym układała się dobrze, jednak potem zaistniał konflikt zakończony zabójstwem biskupa, prawdopodobnie na zlecenie króla. Wtedy naród Polski, który opowiadał się za biskupem odwrócił się od króla, i ten jako wygnaniec oraz pokutnik wyjechał na Węgry – tam przebywał w klasztorze w Osjaku umierając w opinii świętości (1082) r.

Czytaj dalej

Refleksja: Najważniejszym wkładem, jaki chrześcijanie powinni wnieść w budowę nowej Europy jest ich wierność Chrystusowi i Ewangelii

Zdjęcie: Powrót z niedzielnej Mszy Świętej w kościele na Ślęży, 14.04.2024

23 kwietnia będziemy obchodzić 1027. rocznicę męczeńskiej śmierci Św. Wojciecha – głównego patrona Polski i apostoła Europy środkowej. Św. Wojciech swoim życiem i śmiercią kładł podwaliny pod tożsamość i duchową jedność Europy. W Polsce Św. Wojciech przebywał zaledwie kilka miesięcy, ale jego życie dla naszego kraju było tak wielkie, że współcześni potomni uznali go za patrona Polski. Życie Św. Wojciecha (956-997) to pasmo niepowodzeń i tragedii. Po ludzku patrząc i oceniając było to życie nieudane, a jednak stało się udane zarówno dla niego, jak i dla Polski. Sprawdziły się słowa Chrystusa: „Kto chce zachować swoje życie – straci je, a kto straci swe życie z powodu Mnie i Ewangelii – zachowa je” [K 8,35]. Św. Wojciech stał się fundamentem chrześcijańskiej tradycji narodu i państwa polskiego. Dzięki niemu uformował się i umocnił Kościół polski, a Polska weszła w krąg wspólnoty państw europejskich. Z jego grobu płynęły moce ku tworzeniu naszej rodzimej, europejskiej kultury, o czym po blisko tysiącu latach wspomniał Ojciec Św. Jan Paweł II, który powiedział: „Unia Europejska winna być rodziną narodów, z zachowaniem ich względnej suwerenności i narodowej kultury”. Budowanie Unii Europejskiej winno być dziełem wszystkich ludzi, zarówno katolików jak i osób świeckich. Ponadto Św. Jan Paweł II w 2003 r. powiedział: „Ważne jest, aby Europa, która przez wieki czerpała z wiary chrześcijańskiej, uznawała to dziedzictwo i sięgała do swoich korzeni. Najważniejszym wkładem, jaki chrześcijanie powinni wnieść w budowę nowej Europy jest ich wierność Chrystusowi i Ewangelii. Europa potrzebuje przede wszystkim świętych i świadków”.

Przypominam, że cywilizacja euroatlantycka została stworzona przez chrześcijaństwo, które inspirowało się kulturą grecką, kulturą bliskiego wschodu i prawem rzymskim. Musimy pamiętać, że cywilizacje rozpadają się zawsze od wewnątrz, bo ludzi ogrania jakaś niemoc, bo rodziny tracą swoje znaczenie, rozpadają się, bo dochodzi do rozwodów, do porzucenia dzieci przez ojców i matki, bo ludzie myślą jedynie o przyjemnościach, o zarobkach, seksie, zakupach i niczym innym. Taka cywilizacja się nie ostoi. Dziś Europa przeżywa próby wyrzucenia Boga z życia publicznego – ze szkół, z uniwersytetów, z mediów, z gazet czy telewizji. Takie próby w historii zawsze kończyły się tragicznie – zazwyczaj śmiercią wielu ludzi. Działo się tak, ponieważ ludzkość nie potrafiła przyjąć świata bez Boga. Twórcy wspólnoty europejskiej m. in. De Gasperi, Schuman, Adenauer czy De Gaulle postanowili zbudować wspólnotę narodów europejskich, by już nigdy nie powtarzały się tragedie jakie przeżywała Europa z powodu wojen. Ci mężowie stanu budowali wspólnotę europejską na zasadach Ewangelii – choć dziś politycy odrzucając korzenie Unii Europejskiej często o tym zapominają.

Jedno jest pewne, bez oparcia o Dekalog, Ewangelię i prawo naturalne nie da się stworzyć społeczeństwa uczciwego, myślącego kategoriami dobra wspólnego, żyjącego według reguły obowiązku względem innych ludzi – a nie jedynie według reguły zaspokajania własnych egoistycznych żądz. Nie da się zahamować przestępczości jeśli od dziecka nie będziemy uczyli ludzi bojaźni Bożej i szacunku dla Przykazań Bożych. Jedynie szacunek dla Przykazań stanowi skuteczną podstawę do szacunku dla prawa ustanowionego przez ludzi. Cywilizacje rozpadają się zawsze od wewnątrz, ponieważ ludzi ogarnia niemoc wynikająca z braku fundamentalnych zasad moralnych, które zawarte są w nauce Kościoła, ponieważ rodziny tracą swoje znaczenie i się rozpadają, ponieważ najważniejszy staje się konsumpcjonizm oraz lekkie, hedonistyczne podejście do życia. Taka cywilizacja się nie ostoi i nie ma szans na przetrwanie. W tym momencie – kiedy cywilizacja jest słaba, przychodzą siły z zewnątrz, doprowadzając ją do upadku. Czy ten upadek po raz kolejny w historii nie spotka Europy? Przypomnijmy cztery pory cyklu cywilizacyjnego: „Trudne czasy tworzą silnych ludzi – silni ludzie tworzą dobre czasy – dobre czasy tworzą słabych ludzi – słabi ludzie tworzą trudne czasy”. Przed nami trudne czasy, ponieważ ludzie są słabi moralnie oraz zapominają o wyższych wartościach i Bogu.

Refleksja: Przykazania są wskazówkami jak żyć, żeby nie krzywdzić innych oraz nie krzywdzić samego siebie

Zdjęcie: Msza Św. w kościele na Ślęży z okazji 19. rocznicy śmierci Św. Jana Pawła II. Ślęża, 2.04.2024

Każdy człowiek ma swoje charyzmaty, swoje zdolności, którymi może ubogacać innych. Każdy ma swój osobisty stosunek do Boga i na swój sposób może realizować świętość. Do świętości jesteśmy wezwani wszyscy, nie tylko ludzie wyjątkowi. Każdy z nas jest wezwany do świętości, bo świętość to nie jest coś nadzwyczajnego. W naszych czasach potrzebni są święci – potrzebne są święte matki, które autentycznie rozumieją na czym polega bycie matką, a być matką to znaczy być kapłanką ogniska domowego, to troszczyć się o wspólnotę rodzinną i podsycać w rodzinie światło, ciepło, dobroć i życzliwość. Matka to ktoś, kto tworzy takie środowisko rodzinne, do którego chętnie się wraca, za którym się tęskni, w którym człowiek dobrze się czuje.

W naszych czasach niepotrzebni są święci nadzwyczajni, ale są potrzebni też święci ojcowie – nie jakieś kreatury, których niestety mnóstwo jest w naszym społeczeństwie, nie pijacy, którzy całe swoje życie utopili w alkoholu i którzy czasami w swoich domach rodzinnych zachowują się jak SS-mani, którzy przez dziesiątki lat maltretują swoich najbliższych. W naszych czasach potrzebni są ojcowie, którzy będą tarczą dla rodziny, żywicielem, skałą, na której można się oprzeć, fundamentem, na którym można budować. Nie lekkomyślne pijaczyny, nie cudzołożnicy, którzy uważają że mają prawo do zmian tzw. „partnerek”, bo „najważniejsza w życiu jest przyjemność” – więc porzucają rodzinę i idą do innej kobiety, porzucają własne dzieci, które przeżywają to najczęściej straszliwie. Jeśli ludzie ci dodatkowo są celebrytami, to często obwieszczają to całemu światu – przed milionami widzów ogłaszając w telewizji czy internecie liczbę swoich partnerek. Głoszą „ja mam prawo do szczęścia”. Otóż – nie masz prawa do szczęście jeśli za tym tzw. „szczęściem” kryją się łzy twojej żony i twoich dzieci. Bo święty ojciec to żywiciel, to tarcza, to fundament i ostoja domu rodzinnego.

W naszych czasach potrzebni są też święci lekarze, którzy będą z całego serca oddani chorym. Potrzebni są święci politycy, dla których patriotyzm, zwykły człowiek, a także dobro wspólne są ważniejsze niż partykularny, prywatny interes oraz pieniądze. Święci księża, którzy będą prowadzić ludzi do Chrystusa, a nie oddalać ich od Kościoła. Święci dziennikarze, którzy będą mówili prawdę czyniąc to z miłości, a nie będą gromadą hien pędzących za sensacją, gotowi za pieniądze sponiewierać każdego człowieka. W naszych czasach potrzebni są świec, którzy będą uczciwie spełniać obowiązki stanu i zawodu.

Czasami pytamy – czego chce od nas Bóg? Pan Bóg wyraźnie nam to powiedział – podał to w obowiązkach stanu i zawodu. Pan Bóg swoją wolę objawił w Przykazaniach, w Dekalogu i Ewangelicznym Przykazaniu Miłości. Tam jest zawarta wola Boża. Kto chce być świętym powinien spełnić tę wolę Bożą, zawartą w przykazaniach, w obowiązkach stanu i w obowiązkach zawodu. Niektórzy traktują Przykazania Boże jako ograniczenie ludzkiej woli. Powiadają „Przykazania nas determinują, a to ogranicza naszą wolność”. Nieprawda, przykazania są drogowskazem jak żyć, żeby życie przeżyć uczciwie i osiągnąć życie wieczne. Człowiek jest słaby grzechem pierworodnym i skłonny do zła, dlatego Pan Bóg dał mu przykazania jako swoiste przepisy ruchu drogowego, których przecież nikt nie kwestionuje, ponieważ każdy wie, że bez nich pozabijalibyśmy się na drogach. Przykazania są wskazówkami jak żyć, żeby nie krzywdzić innych oraz nie krzywdzić samego siebie.

Odbudowa kościoła

Napisali o nas

Duch braterstwa – Niedziela
Zostanie po nas ślad – Niedziela
Droga krzyżowa na Ślęży – Gość Niedzielny
Nowy Rok na Ślęży – Gość Niedzielny
Radio Rodzina – 7 sierpnia 2017
Sylwester na Ślęży – 1 stycznia 2018
Gość Niedzielny – 10 stycznia 2016
gazetadolnyslask.pl – 25 stycznia 2015
Tygodnik Niedziela – 21 grudnia 2014
Radio Rodzina – 4 grudnia 2014
Gość Niedzielny – 10 sierpnia 2014
Tygodnik Niedziela – 1 grudnia 2013
Gość Niedzielny – 17 listopada 2013
Gość Niedzielny – 28 lipca 2013
Gazeta Wyborcza – 13 czerwca 2013
Gość Niedzielny – 7 kwietnia 2013
Gazeta Wrocławska – 22 luty 2013
Tygodnik Niedziela – nr 34/2012
Tygodnik Niedziela – 21 sierpnia 2011