Proboszcz otwarty i oddany

W Sulistrowicach uroczyście obchodzono 50. rocznicę święceń kapłańskich ks. prał. Ryszarda Staszaka, który od ponad 30 lat pracuje duszpastersko na Ziemi Ślężańskiej.

Uroczystej Eucharystii w kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Sulistrowicach przewodniczył metropolita wrocławski. W homilii przypomniał, że ks. Ryszard był przez 19 lat wikarym. Nigdy nie chciał być proboszczem. Wspólna praca z młodzieżą dawała mu satysfakcję i duże pole do działania duszpasterskiego.

– Bp Józef Pazdur wnioskował do ówczesnego metropolity wrocławskiego o utworzenie nowej parafii w Sulistrowicach. W 1991 roku dekretem arcybiskupa wrocławskiego powołano czasowy ośrodek duszpasterski z prawem do udzielania sakramentów świętych. Rektorem tego ośrodka został mianowany ks. Ryszard Staszak – opowiadał metropolita wrocławski.

Zobacz galerię uroczystości >>

Parafia pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa została zaś erygowana 14 lutego 2002 roku. Włączono do niej kaplicę mszalną w Strzegomianach.

– Od początku swojej pracy ks. Ryszard prowadził szeroką działalności duszpasterską. Odczyty, prelekcje, koncerty, wyjazdy integracyjne, koło biblijne, pielgrzymki. Duży wpływ na kapłaństwo dzisiejszego jubilata wywarł bp Józef Pazdur. Na 25-lecie kapłaństwa ks. Ryszard powiedział: „Nie kupujcie mi żadnego prezentu, potrzebny jest nowy baldachim dla kościoła”. I taka postawa towarzyszy mu cały czas. Nic dla siebie – stwierdził abp Kupny.

Opowiadał także o budowie i powstaniu kaplicy w stylu góralskim w Sulistrowiczkach. Przez lata wierni na czele z proboszczem modlili się o ustanowienie w tym miejscu sanktuarium. W 2017 abp Józef Kupny spełnił to pragnienie, obserwując duży ruch pielgrzymkowy i łaski, jakich doświadczali ludzie.

Kaznodzieja wspomniał także o ważnej odbudowie kościoła na szczycie Ślęży.

– Ten obraz nie byłby pewny, gdyby nie wspomnieć o działalności naukowej jubilata. Obronił doktorat, wydał 4 książki o życiu parafii. Jest autorem rozlicznych artykułów. Jest kanonikiem kapituły świętokrzyskiej i prałatem – wymieniał metropolita wrocławski.

Jak dodał, o księdzu prałacie Ryszardzie Staszaku można powiedzieć, że to człowiek niezwykle zaangażowany w życie swojej społeczności. Otwarty, życzliwy, rozumie ludzi młodych i poświęca im wiele swojego czasu. Stara się ze wszystkich sił, by Ślęża stała się miejscem spotkania z Jezusem, by stała się górą Tabor młodych.

– To jego zaangażowanie jest ważne. Biskup niewiele potrafi zrobić. Wytycza kierunki, ale jest mocny pracą swoich kapłanów. W tę otwartość na potrzeby młodzieży wpisuje się to, że drzwi domu parafialnego i plebani są zawsze otwarte dla tych potrzebujących pociechy duchowej. To jedna z nielicznych plebanii. Tu się po prostu wchodzi. Nie trzeba się dobijać. To jest dom otwarty. Nie dziwi więc to, że jubilata otacza grono współpracowników. Myślę tu szczególnie o ks. Jakubie Bartczaku – mówił abp Józef Kupny.

Kiedy pyta księdza prałata, czy ma jeszcze siły do pracy, ten odpowiada, że tak. W dodatku snuje wiele różnych planów na przyszłość, jak budowa nowego kulturalno-duszpasterskiego centrum na górze Ślęży, doprowadzenie wody, kanalizacji i drogi dla niepełnosprawnych na szczyt góry.

–  50 lat posługi duszpasterskiej tak aktywnego i zaangażowanego kapłana trudno opisać w jednym wystąpieniu. Czytana dzisiaj Ewangelia pozwala nam osobę i działalność jubilata zobaczyć w pełniejszym świetle. Do tej pory mówiłem o tym, co można zapisać w kronikach – kontynuował abp Józef.

Jak nauczał, w opisie Wniebowstąpienia znajdujemy wyjaśnienie posługi ks. prał. Staszaka. Jezus nie odszedł z tego świata, nie zostawił swoich uczniów samych. Został uniesiony do nieba. Zniknął z ich oczu, by być obecny w ich sercach.

To, co tam się działo, dzieje się dzisiaj w Eucharystii. Hostię widzimy, kiedy zaś ją przyjmujemy, znika nam z oczu. I tu rozpoczyna się głębsza więź z Chrystusem Eucharystycznym. Rodzi się pytanie: jeśli Jezus nie jest już widoczny, to jak ludzie mają się dowiedzieć o Jego obecności w świecie?

– On chce stawać się widoczny przez swoich uczniów. Ewangelista ściśle łączy Wniebowstąpienie ze świadectwem. Po apostołach zadanie świadków przechodzi na ich następców – biskupów i kapłanów, ale także wszystkich ochrzczonych i wierzących. Każdy powinien być świadkiem i znakiem Boga żywego. Papież Paweł VI mówił, że świat potrzebuje bardziej świadków niż nauczycieli. Łatwo być nauczycielem, ale trudniej być świadkiem – stwierdził arcybiskup wrocławski.

Opisywał, że cała posługa kapłaństwa jubilata z Sulistrowic nosi rysy wiary, miłości do Chrystusa oraz do bliźniego.

– Za to świadectwo serdecznie ci dziękujemy i życzymy, by Jezus, któremu wiernie służysz, obdarzył cię wszystkimi potrzebnymi łaskami. Niech pełne miłości spojrzenie Jezusa na ciebie umocni cię i doda sił do dalszego dawania świadectwa – zakończył abp Kupny.

Po Mszy wszyscy zebrani przeszli na plac niedaleko kościoła, gdzie odbył się festyn parafialny z występami artystycznymi.

Źródło: wroclaw.gosc.pl

 

Duchowo zawsze byłem w Polsce [Wywiad]

Z obchodzącym 50-lecie kapłaństwa ks. dr. Ryszardem Staszakiem, proboszczem parafii w Sulistrowicach, o dorastaniu do powołania i życiu kapłańskim, rozmawia Marek Perzyński.

Marek Perzyński: Ponoć wymodliła księdza siostra zakonna?

Ks. Ryszard Staszak: – Tak. Dorastałem w Wierzbicach, wiejskiej parafii koło Wrocławia, w której siostry zakonne prowadzą ośrodek opiekuńczy dla dzieci niepełnosprawnych. Byłem grzecznym, dobrze ułożonym chłopcem. Siostra Justyna Suchecka, widząc, że mam predyspozycje na księdza zaczęła modlić się w intencji mojego powołania kapłańskiego. A to rozbudzone zostało dzięki duchowości ks. Józefa Pazdura, przyszłego sufragana wrocławskiego, który przyjeżdżał regularnie do ośrodka w Wierzbicach. Spędzał wolny czas wśród niepełnosprawnych dzieci, często bardzo chorych. Nie musiał tego robić, mógł ten czas poświęcić na inne sprawy. Imponował mi taką postawą. Był kapłanem z powołania, był nieprzeciętnie religijny, ludzki, podchodził z szacunkiem do każdego człowieka. Moje obserwacje potwierdziła moja mama, ks. Pazdur gościł w naszym domu.

MP: Dom to miejsce, z którego wynosi się określony kanon wartości. Jaki był księdza dom?

Ks. RS: To był prawdziwy rodzinny dom. Miałem trzy lata, gdy po wojnie przyjechaliśmy do Wierzbic po z Kresów Wschodnich Polski, z Borszczowa w ówczesnym województwie tarnopolskim. Z tym, że mój ojciec pochodził z Wielkopolski, ze Śremu. W Borszczowie pełnił służbę wojskową, tam rodzice się poznali. Moja mama, Katarzyna, była pedagogiem. Była oczytana, życzliwa, otwarta na ludzi, miała wielu przyjaciół. Była religijna, ale nie można powiedzieć, że była bigotką.

MP: Najwyraźniej charakterologicznie jest ksiądz podobny do matki. Plebania w Sulistrowicach to zarazem dom rekolekcyjny, przy sanktuarium w Sulistrowiczkach działa od początku kawiarenka, z każdego z tych miejsc bije życzliwość, otwartość.

Ks. RS.Ksiądz jest dla wiernych, a nie odwrotnie.

MP: Ale gdy pytam księdza o jego kapłańską drogę, mówi ksiądz nie o sobie, lecz o ks. biskupie Józefie Pazdurze.

Ks. RS: Nasze losy nieustannie się przeplatały. Ks. Pazdur był moim ojcem duchownym w seminarium, a potem proboszczem w mojej pierwszej parafii – w Chojnowie, do której zostałem posłany jako wikariusz. Wśród wikariuszy, a było nas aż pięciu, nie było fraternizacji, obowiązki były ściśle podzielone, a jednak prowadziliśmy życie wspólnotowe. Ksiądz Pazdur do każdego z nas podchodził z kulturą, identycznie podchodził do każdego człowieka. Był dla nas przykładem. Potem wspierał mnie, gdy budowałem dom parafialno-rekolekcyjny w Sulistrowicach. Pierwotnie był to samodzielny ośrodek duszpasterski, nie było plebanii. Wszystko trzeba było zbudować od podstaw, nie tylko z myślą o mieszkańcach, ale i o licznie przybywających w rejon Ślęży turystach.

MP: Dziś wszystko to ładnie wygląda, ale początkowo nie było różowo.

Ks. RS: Jeździłem do pomocy duszpasterskiej do Anglii, by zdobyć pieniądze na budowę. Otrzymałem nawet propozycję, by pozostać na stałe w polskiej misji katolickiej w Londynie, ale duchem zawsze byłem w Polsce. Owszem, materialnie miałbym tam lepiej, lecz pieniądze nigdy mi nie imponowały. Są jedynie pomocne do tego, by pozostawić coś dobrego na ziemi.

MP: Ksiądz zostawi całkiem sporo. Wyremontował ksiądz kościół parafialny w Sulistrowicach, zbudował dom parafialno-rekolekcyjny w Sulistrowicach, kaplice w Strzegomianach i w Sulistrowiczkach, odbudował ksiądz kościół na Ślęży. Próbowano tej odbudowie przeszkodzić, atakowali księdza rodzimowiercy, szkalowano w internecie. Ale były też radości – kaplica w Sulistrowiczkach podniesiona została do rangi sanktuarium.

Ks. RS: Była to historyczna decyzja arcybiskupa Józefa Kupnego, który wsłuchał się w głos ludzi. To ludzie wymodlili to sanktuarium, a ksiądz arcybiskup swą decyzją to zatwierdził. Wspierał mnie, gdy trwała odbudowa kościoła na Ślęży, towarzyszy mi we wszystkich najważniejszych momentach. On też przewodniczył Mszy św. z okazji mojego jubileuszu – 50-lecia kapłaństwa, 29 maja br.

Źródło: wroclaw.niedziela.pl

50 lat kapłaństwa ks. Ryszarda Staszaka [Wideo]

29 maja w Sulistrowicach odbyło się uroczyste świętowanie 50-lecia kapłaństwa ks. Ryszarda Staszaka, proboszcza parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa. Uroczystej Mszy św. przewodniczył abp Józef Kupny, a po Eucharystii rozpoczął się festyn rodzinny.

O księdzu Ryszardzie dużo można napisać, dlatego też jego życie zostało streszczone w filmie, który prezentujemy, a galerię zdjęć z dzisiejszej Mszy św. dziękczynnej za 50-lecie kapłaństwa ks. Ryszarda można zobaczyć tutaj.

 

 

Refleksja na Uroczystość Zesłania Ducha Świętego

Uroczystość Zesłania Ducha Świętego jest okazją aby pogłębić naszą wiedzę o roli Ducha Świętego w historii stworzenia i zbawienia. Studiując pod tym kątem Pismo Święte dostrzegamy najpierw, że Duch Święty odgrywa doniosłą rolę w trzech największych wydarzenia w historii stworzenia i zbawienia. Pierwszym wielkim wydarzeniem, w którym Duch Święty uczestniczy jest stworzenie świata.

Księga Rodzaju mówi, że tuż przed stworzeniem “Duch Boży” unosił się nad wodami. Słowo, które tłumaczy się jako duch jest tym samym słowem, które Stary Testament używa w wielu miejscach do określenia Ducha Świętego jako do uczestniczącego w stworzeniu świata. Drugim wielkim wydarzeniem, w którym Duch Święty pełni doniosłą rolę było narodzenie Chrystusa. Przypomnijmy sobie jak Anioł Gabriel odpowiedział Maryi w jaki sposób pocznie Jezusa. Mówił tak “Duch Święty spocznie na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię, a Święte które się narodzi będzie nazwane Synem Bożym” [Łk, 1,35]. Duch Święty uczestniczy w poczęciu Jezusa.

I trzecie wielkie wydarzenie, w którym Duch Święty pełni doniosłą rolę wydarzyło się w wieczerniku wydarzyło się w dniu Pięćdziesiątnicy. Czytamy w Dziejach Apostolskich “Nagle spadł z Nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wiatru i napełnił cały dom, w którym przebywali. Ukazały się im też języki, jakby z ognia, które się rozdzieliły, na każdym z nich spoczął jeden i wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym”. Każda dobra myśl, natchnienie, modlitwa i czyn są owocem Ducha Świętego. On umacnia naszą słabą wolę do dobrego życia. Gdziekolwiek jest prawda, dobro, miłość, sprawiedliwość i pokój tam są promienie Ducha Świętego. Starajmy się być poddanymi Jego natchnieniom. Przyjmijmy dawaną nam moc, bo tylko w ten sposób z nadzieją przeżyjemy nasze życie i podzielimy się nią z innymi ludźmi, bo “nadzieja zawieść nie może, gdyż miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który jest nam dany” [Rz 5,5]. Amen.

 

Jubileusz 50-lecia kapłaństwa ks. Ryszarda Staszaka

Jubileusz 50-lecia kapłaństwa ks. Ryszarda Staszaka
Doktora teologii, prałata, kanonika kapituły świętokrzyskiej, proboszcza parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Sulistrowicach

„Pan moja mocą i tarczą, Zaufało mu moje serce (psalm 28,1)
„Każde powołanie kapłańskie […] jest wielką tajemnicą, jest darem, który
nieskończenie przerasta człowieka”.

Parafia pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa została erygowana 14.02.2002 r. dekretem metropolity wrocławskiego. Włączono do niej również kaplicę mszalną pw. Św. Stanisława Kostki w Strzegomianach Od początku swojej pracy w parafii Sulistrowice, ks. Ryszard prowadził szeroką działalność duszpastersko – katechetyczną: prelekcje, odczyty, koncerty, koło biblijne dla dorosłych i dzieci, chór Laudate Dominum, pielgrzymki, wycieczki, wyjazdy integracyjne, koncerty muzyki sakralnej, klasycznej itp. Regularnie odbywają się rekolekcje adwentowe i wielkopostne, prowadzone zawsze przez wyjątkowych kaznodziejów.

Bardzo często parafię odwiedzał i wspierał nie tylko duchowo, lecz materialnie bp Józef Pazdur – pierwszy proboszcz ks. Ryszarda, który zadecydował o kierunku i formie jego kapłaństwa. Od 1993 r. Rozpoczęła się budowa kolejnego obiektu sakralnego, tj. Kaplicy Matki Bożej Dobrej Rady i Mądrości Serca w Sulistrowiczkach, jako odpowiedź na potrzeby duszpastersko-turystyczne. Zakupiono 4 działki budowlane z Gminy Sobotka. Fundusze na zakup z oszczędności ks. Ryszarda i bpa Pazdura przekazane na ten cel. Projekt wykonał i budowy doglądał wrocławski architekt, który osiedlił się w Sulistrowiczkach, p. Jerzy Wojnarowicz, który od tamtej pory związał się i czynnie uczestniczył w życiu tworzącej się parafii. Prace trwały 7 lat, ukończone w roku 2000, gdy zakończono kompletny wystrój kaplicy.  Kaplicę budowali górale z Cichego k. Chochołowa. Konsekracja świątyni odbyła się 7.05. 2000 r. przez Metropolitę Wrocławskiego na Tysiąclecie Biskupstwa Wrocławskiego, przekształcono wówczas kaplicę w kościół filialny. ks. Ryszard od początku uważał to miejsce za Sanktuarium u stóp Góry Ślęży i często powtarzał to podczas Mszy św. Prośby Jego i wiernych zostały wysłuchane i w 15.05.2017 r. obecny metropolita wrocławski Abp. 

Józef Kupny, podniósł kościół do rangi Sanktuarium Diecezjalnego. Ku radości wszystkich, którzy w tym miejscu dostąpili i udokumentowali szczególnych łask nawrócenia i uzdrowienia za pośrednictwem Matki Bożej Dobrej Rady. Ksiądz Ryszard nie poprzestał na Sulistrowiczkach, gdyż w międzyczasie wyremontował kościół parafialny w Sulistrowicach, ostatnia renowacja kościoła odbyła się w roku 2021. Urządził również kaplicę przedpogrzebową w podziemiach kościoła parafialnego. Ponadto rozbudował i wyposażył kaplicę w Strzegomianach, a w latach 2012 – 2021 skupił się na pracach renowacyjnych i odbudowie kościoła oraz tworzeniu ośrodka duszpasterskiego Tabor Młodych na szczycie Ślęży. Prace trwają…


WYWIAD Z KS. DR. RYSZARDEM STASZAKIEM

Duchowo zawsze byłem w Polsce

Z obchodzącym 50-lecie kapłaństwa ks. dr. Ryszardem Staszakiem, proboszczem parafii w Sulistrowicach, o dorastaniu do powołania i życiu kapłańskim, rozmawia Marek Perzyński:

– Ponoć wymodliła księdza siostra zakonna?

Ks. Ryszard Staszak: – Tak. Dorastałem w Wierzbicach, wiejskiej parafii koło Wrocławia, w której siostry zakonne prowadzą ośrodek opiekuńczy dla dzieci niepełnosprawnych. Byłem grzecznym, dobrze ułożonym chłopcem. Siostra Justyna Suchecka, widząc, że mam predyspozycje na księdza zaczęła modlić się w intencji mojego powołania kapłańskiego. A to rozbudzone zostało dzięki duchowości ks. Józefa Pazdura, przyszłego sufragana wrocławskiego, który przyjeżdżał regularnie do ośrodka w Wierzbicach. Spędzał wolny czas wśród niepełnosprawnych dzieci, często bardzo chorych. Nie musiał tego robić, mógł ten czas poświęcić na inne sprawy. Imponował mi taką postawą. Był kapłanem z powołania, był nieprzeciętnie religijny, ludzki, podchodził z szacunkiem do każdego człowieka. Moje obserwacje potwierdziła moja mama, ks. Pazdur gościł w naszym domu.

– Dom to miejsce, z którego wynosi się określony kanon wartości. Jaki był księdza dom?

– To był prawdziwy rodzinny dom. Miałem trzy lata, gdy po wojnie przyjechaliśmy do Wierzbic po z Kresów Wschodnich Polski, z Borszczowa w ówczesnym województwie tarnopolskim. Z tym że mój ojciec pochodził z Wielkopolski, ze Śremu. W Borszczowie pełnił służbę wojskową, tam rodzice się poznali. Moja mama, Katarzyna, była pedagogiem. Była oczytana, życzliwa, otwarta na ludzi, miała wielu przyjaciół. Była religijna, ale nie można powiedzieć, że była bigotką. 

– Najwyraźniej charakterologicznie jest ksiądz podobny do matki. Plebania w Sulistrowicach to zarazem dom rekolekcyjny, przy sanktuarium w Sulistrowiczkach działa od początku kawiarenka, z każdego z tych miejsc bije życzliwość, otwartość.

– Ksiądz jest dla wiernych, a nie odwrotnie.

– Ale gdy pytam księdza o jego kapłańską drogę, mówi ksiądz nie o sobie, lecz o ks. biskupie Józefie Pazdurze. 

– Nasze losy nieustannie się przeplatały. Ks. Pazdur był moim ojcem duchownym w seminarium, a potem proboszczem w mojej pierwszej parafii – w Chojnowie, do której zostałem posłany jako wikariusz. Wśród wikariuszy, a było nas aż pięciu, nie było fraternizacji, obowiązki były ściśle podzielone, a jednak prowadziliśmy życie wspólnotowe. Ksiądz Pazdur do każdego z nas podchodził z kulturą, identycznie podchodził do każdego człowieka. Był dla nas przykładem. Potem wspierał mnie, gdy budowałem dom parafialno-rekolekcyjny w Sulistrowicach. Pierwotnie był to samodzielny ośrodek duszpasterski, nie było plebanii. Wszystko trzeba było zbudować od podstaw, nie tylko z myślą o mieszkańcach, ale i o licznie przybywających w rejon Ślęży turystach. 

– Dziś wszystko to ładnie wygląda, ale początkowo nie było różowo.

– Jeździłem do pomocy duszpasterskiej do Anglii, by zdobyć pieniądze na budowę. Otrzymałem nawet propozycję, by pozostać na stałe w polskiej misji katolickiej w Londynie, ale duchem zawsze byłem w Polsce. Owszem, materialnie miałbym tam lepiej, lecz pieniądze nigdy mi nie imponowały. Są jedynie pomocne do tego, by pozostawić coś dobrego na ziemi. 

– Ksiądz zostawi całkiem sporo. Wyremontował ksiądz kościół parafialny w Sulistrowicach, zbudował dom parafialno-rekolekcyjny w Sulistrowicach, kaplice w Strzegomianach i w Sulistrowiczkach, odbudował ksiądz kościół na Ślęży. Próbowano tej odbudowie przeszkodzić, atakowali księdza rodzimowiercy, szkalowano w internecie. Ale były też radości – kaplica w Sulistrowiczkach podniesiona została do rangi sanktuarium. 

– Była to historyczna decyzja arcybiskupa Józefa Kupnego, który wsłuchał się w głos ludzi. To ludzie wymodlili to sanktuarium, a ksiądz arcybiskup swą decyzją to zatwierdził. Wspierał mnie, gdy trwała odbudowa kościoła na Ślęży, towarzyszy mi we wszystkich najważniejszych momentach. On też będzie przewodniczył Mszy św. z okazji mojego jubileuszu – 50-lecia kapłaństwa, 29 maja br.


BIOGRAM KS. DRA RYSZARDA STASZAKA

Ks. Ryszard Staszak, ur. 1.08.43 w Borszczowie w województwie tarnopolskim Syn Franciszka i Katarzyny zd. Lipińskiej, starsza siostra Ewa. Doktor teologii, prałat, kanonik kapituły świętokrzyskiej, proboszcz parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Sulistrowicach. Człowiek renesansu, esteta, miłośnik stylu zakopiańskiego, ziemi Ślężańskiej, łączenia tradycji z kulturą oraz sacrum i profanum.

Uczęszczał do szkoły podstawowej w Wierzbicach, a następnie ukończył technikum mechaniczno-elektryczne we Wrocławiu. Przez jednego ze swoich nauczycieli z ww. technikum był wspominany jako niezwykle elegancki uczeń, ze względu na biały szalik, który nosił do płaszcza. W wieku 23 lat wstąpił do Seminarium Duchownego we Wrocławiu. Święcenia kapłańskie przyjął w dn. 27.05.1972 w Katedrze Wrocławskiej z rąk ks. abpa. Bolesława Kominka- ówczesnego metropolity wrocławskiego.

Jego pierwszą parafią, była parafia pw. Apostołów Św. Piotra i Pawła (1972 – 1976) w Chojnowie gdzie zetknął się z późniejszym bp. Józefem Pazdurem, z którym przyjaźnił się aż do śmierci biskupa w roku 2015. Następnie pełnił posługę wikariusza w parafiach: Niepokalanego Serca NMP w Wrocław-Siechnicach (1976-1979), św. Wawrzyńca na ul. Bujwida we Wrocławiu (1979 -1988), oraz Św. Jakuba Apostoła w Sobótce. (1988 -1991). W sumie było to 19 lat wikariatu, gdyż jak sam mówi, nigdy nie chciał być proboszczem ponieważ podobała mu się praca wikariusza, a wspólna praca z młodzieżą dawała dużą satysfakcję i duże pole do działania duszpasterskiego, za zgodą kolejnych proboszczów.

Na początku lat 90. XX w., bp. Józef Pazdur wnioskował u ówczesnego Metropolity Wrocławskiego o utworzenie nowej parafii w Sulistrowicach w związku z potrzebą duszpasterską w rozwijających się miejscowościach, otaczających Sobótkę.
W 1991 r. dekretem Arcybiskupa Wrocławskiego Henryka Gulbinowicza, powołano czasowy samodzielny ośrodek duszpasterski w Sulistrowicach z prawem do udzielania sakramentów św. Rektorem tego ośrodka został mianowany ks. Ryszard Staszak.

W tym też roku rozpoczęła się budowa domu parafialnego wraz plebanią i kancelarią parafialną, przy kościele w Sulistrowicach, na przyległej działce. W czasie budowy ks. Ryszard mieszkał w Sobótce i przyjeżdżał do Sulistrowic organizując życie parafii. Nowemu rektorowi udzielili gościny pp. Anatol i Bogumiła Piotrowiczowie, którzy mieszkali nieopodal budującego się domu i plebanii. Pierwszą gospodynią była p. Maria Foryś, następnie p. Krystyna Gargała, a potem pp. Anatol (do 2019) i Bogumiła Piotrowiczowie. Pani Bogusia prowadząc plebanię, pomaga ks. Ryszardowi do dziś…

Projekt domu wykonał Zenon Prętczyński – architekt z Wrocławia. Budowa została wykonana systemem gospodarczym przez parafian Sulistrowic i ks. Ryszarda. Dom pomyślany nie tylko jako plebania, ale również początkowo jako dom rekolekcyjny, z czasem przekształcił się w dom duszpastersko-rekolekcyjny. Jest również siedzibą miejscowego Caritasu. Obecnie plebania i ośrodek rekolekcyjny Tabor posiada 20 miejsc noclegowych (wcześniej było ich aż 50). W ubiegłych latach ośrodek przyjmował dzieci ze Wschodu, z najuboższych rodzin z całej Polski, pielgrzymów, studentów, grupy formacyjne kościoła i gości, i nadal to czyni.

Parafia pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa została erygowana 14.02.2002 r. dekretem metropolity wrocławskiego. Włączono do niej również kaplicę mszalną pw. Św. Stanisława Kostki w Strzegomianach. Od początku swojej pracy w parafii Sulistrowice, ks. Ryszard prowadził szeroką działalność duszpastersko – katechetyczną: prelekcje, odczyty, koncerty, koło biblijne dla dorosłych i dzieci, chór Laudate Dominum, pielgrzymki, wycieczki, wyjazdy integracyjne, koncerty muzyki sakralnej, klasycznej itp. Regularnie odbywają się rekolekcje adwentowe i wielkopostne, prowadzone zawsze przez wyjątkowych kaznodziejów.

Bardzo często parafię odwiedzał i wspierał nie tylko duchowo lecz materialnie bp. Józef Pazdur – pierwszy proboszcz ks. Ryszarda, który zadecydował o kierunku i formie jego kapłaństwa. Na 25 lecie kapłaństwa ks. Ryszard powiedział: „nie kupujcie mi żadnego prezentu, nowy baldachim jest potrzebny do kościoła, bo ja odejdę, a to zostanie ….” i taka postawa towarzyszyła i towarzyszy mu przez cały czas. Od 1993 r. Rozpoczęła się budowa kolejnego obiektu sakralnego, tj. Kaplicy Matki Bożej Dobrej Rady i Mądrości Serca w Sulistrowiczkach, jako odpowiedź na potrzeby duszpastersko-turystyczne. Zakupiono 4 działki budowlane z Gminy Sobotka. Fundusze na zakup z oszczędności ks. Ryszarda i bpa Pazdura przekazane na ten cel.

Projekt wykonał i budowy doglądał wrocławski architekt, który osiedlił się w Sulistrowiczkach, p. Jerzy Wojnarowicz, który od tamtej pory związał się i czynnie uczestniczył w życiu tworzącej się parafii. Prace trwały 7 lat, ukończone w roku 2000, gdy zakończono kompletny wystrój kaplicy. Kaplicę budowali górale z Cichego k. Chochołowa. Konsekracja świątyni odbyła się 7.05. 2000 r. przez Metropolitę Wrocławskiego na Tysiąclecie Biskupstwa Wrocławskiego, przekształcono wówczas kaplicę w kościół filialny. ks. Ryszard od początku uważał to miejsce za Sanktuarium u stóp Góry Ślęży i często powtarzał to podczas Mszy św. Prośby Jego i wiernych zostały wysłuchane i w 15.05.2017 r. obecny metropolita wrocławski Abp. Józef Kupny, podniósł kościół do rangi Sanktuarium Diecezjalnego. Ku radości wszystkich, którzy w tym miejscu dostąpili i udokumentowali szczególnych łask nawrócenia i uzdrowienia za pośrednictwem Matki Bożej Dobrej Rady.

Ks. Ryszard nie poprzestał na Sulistrowiczkach, gdyż w międzyczasie wyremontował kościół parafialny w Sulistrowicach, ostatnia renowacja kościoła odbyła się w roku 2021. Urządził również kaplicę przedpogrzebową w podziemiach kościoła parafialnego. Ponadto rozbudował i wyposażył kaplicę w Strzegomianach, a w latach 2012 – 2021 skupił się na pracach renowacyjnych i odbudowie kościoła oraz tworzeniu ośrodka duszpasterskiego Tabor Młodych na szczycie Ślęży. Prace trwają nadal…

Obecnie sulistrowicka Parafia liczy 1100 osób – gdy powstawała było ich 500. Należą do niej następujące miejscowości: Sulistrowice, Sulistrowiczki, Będkowice, Strzegomiany (od 2002 r przyłączone do parafii), Ślęża od 2012 r. Podczas tych wszystkich lat, ks. Ryszard nie poprzestał na pracy duszpasterskiej. Prawie od samego początku powstania parafii, co tydzień wydaje Sulistrowickie Wiadomości Duszpasterskie, którym często towarzyszą ciekawe artykuły lub refleksje na aktualne tematy.

Człowiek niezwykle zaangażowany w życie swojej społeczności, patriota, który z życzliwością odnosi się do ludzi i zwierząt. Cały czas na plebanii towarzyszą mu jego czworonożni przyjaciele. Do niedawna stałym mieszkańcem, nieodstępującym na krok swego pana, była suczka Misia, która potrafiła przyjść nawet na Mszę św. za swoim opiekunem. Ks. Ryszard w 2004 r. wygrał w corocznym plebiscycie na Człowieka Roku w Sobótce – za swoje zaangażowanie w integrowanie lokalnej społeczności wokół Kościoła i przyczynienie się do wzrostu atrakcyjności okolicy. Dzięki działalności księdza wzrósł ruch turystyczny na ziemi ślężańskiej. Za swój wkład w życie Kościoła lokalnego i budowę świątyń otrzymał godność Kanonika Kapituły świętokrzyskiej, a w roku 2006 – godność prałata. W 2019 roku w uznaniu zasług dla Archidiecezji Wrocławskiej ks. Ryszard wyróżniony został przez Metropolitę Wrocławskiego, księdza arcybiskupa Józefa Kupnego Numizmatem Okolicznościowym Metropolity. Ks. Ryszard za popularyzowanie Tygodnika Niedziela został uhonorowany medalem „ Mater Verbi”.

W 2009 r. na Papieskim Fakultecie Teologicznym w we Wrocławiu, ks. Ryszard obronił pracę doktorską pt. życie i twórczość teologiczna ks. dr. Johannesa Schefflera (Angelusa Silesiusa) 1624 – 1677, którą potem przybliżył swoim parafianom i miłośnikom Ziemi Ślężańskiej w książce swego autorstwa pt. „Angelus Silesius i mistyka w cieniu góry Ślęży” (2016). W październiku 2014 roku sulistrowicki proboszcz stał się słynny na całą Polskę gdy po emisji programu w TV Polsat, odnośnie malowidła przedstawiającego dobroczyńców parafii w tympanonie nad drzwiami zakrystii kościoła parafialnego w Sulistrowicach. Zarzucono wówczas ks. Ryszardowi naciski na zarządcę domu turysty na Ślęży o usunięcie posągu Światowida (który nota bene nie miał nic wspólnego ze Ślężą oraz stoi do dziś w sali domu turysty na Ślęży). Był to czas, kiedy różne grupy nieprzychylne Kościołowi katolickiemu, chciały przejąć odbudowywany kościół na Ślęży – czas ataków na proboszcza i próby podpalenia kościoła w Sulistrowiczkach.

To zdarzenie przyciągnęło jeszcze więcej turystów do parafii. Sanktuarium Matki Bożej Dobrej Rady jest słynne na całą Polskę jako miejsce szczęśliwych małżeństw – w rekordowym roku udzielono tam ponad 100 ślubów! Do tej pory ks. Ryszard wydał również 4 książki o życiu parafii którą tworzy i prowadzi: „Ślężański Szlak dobrej rady” (2013), „Ślęża – święta góra Ślązaków” (2017), „Cztery Poru roku na Ślęży” (2019), Ślęża – Śląski Olimp. Ojciec Biskup Józef Pazdur – homo Dei, był tylko człowiekiem, który kochał ludzi” (2021). Jest również autorem rozlicznych artykułów popularnonaukowych, np. „Ojciec Biskup Józef Pazdur-serdecznie dobry człowiek”, „Kapłan i uczony” o ks. prof. Józefie Swastku oraz bp. Andrzeju Wronce, dotyczący liturgii.

Przez wszystkie lata pomagał mu i nadal pomaga ks. dr Bolesław Lasocki – przyjaciel jeszcze z seminarium, traktowany jak domownik tej parafii. Ma szczęście do ludzi, którzy od lat, jako wolontariusze, pomagają mu w codziennej pracy. Są to przede wszystkim parafianie Sulistrowic, prowadzący Caritas, Gościniec Św. Jakuba na Ślęży itp. Od 2015 roku w parafii pełni posługę charyzmatyczny wikariusz i raper w jednej osobie, ks. Jakub Bartczak, który skupia się na pracy duszpasterskiej wśród młodzieży. Rapem chrześcijańskim przyciąga do Boga młodych ludzi, kontynuując pracę i integrację społeczności na wzór ks. Ryszarda.

Od 2016 roku stałymi bywalcami ośrodka duszpastersko-rekolekcyjnego stali się harcerze z Wrocławskiego Szczepu Harcerek i Harcerzy Leśni. Ks. Ryszard aktywnie włączył się w harcerskie grono ziemi Ślężańskiej. Drzwi domu parafialnego były i są otwarte dla harcerzy o każdej porze dnia i nocy, co należy traktować bardzo dosłownie, ponieważ zdarzało się, że wizyty druhen i druhów odbywały się nawet po północy i ksiądz proboszcz nigdy nie odmówił im schronienia. Ks. Ryszard został również doceniony nie tylko przez mieszkańców parafii. turystów i miłośników ziemi Ślężańskiej, nowożeńców: został zwycięzcą plebiscytu organizowanego przez Radio Rodzina na “Dolnośląskiego Proboszcza Roku 2019″ z ilością 36677 głosów.

Jego praca trwa nadal, nadal tworzy i remontuje i buduje nie tylko kościół materialny ale również duchowy. Ma jeszcze wiele planów do zrealizowania. Plebania w Sulistrowicach jest zawsze otwarta dla potrzebujących pociechy duchowej, sakramentów czy dobrego słowa. A znając go, na tym wszystkim raczej nie poprzestanie, ponieważ jest niezwykle energicznym człowiekiem z wizją, ideą i zasadami. Do swoich parafian i gości zawsze zwraca się z humorem żartując, „że w jego wieku trzeba modlić się o zdrowie, bo o rozum już za późno”, „A najlepsza emerytura do dać pod ziemię nura”.

Plany na przyszłość to budowa nowego centrum na górze Ślęży, doprowadzenie,wody, kanalizacji i drogi dla niepełnosprawnych na Ślężę i pamiętniki, które zamierza wydać.


Czcigodny Księże Prałacie!

Te słowa Sługi Bożego Jana Pawła II są najlepszym podsumowaniem,
Twej 50-letniej posługi kapłańskiej. My miłośnicy ziemi ślężańskiej, możemy w
pełni zaświadczyć, że potrafiłeś i nadal potrafisz, Dostojny Jubilacie, dzielić się
tym darem i tą tajemnicą, którymi Bóg Cię obdarował. Dziękujemy Ci za Twe
wielkie serce, za pasję i wytrwałość w ratowaniu Kościoła na Ślęży, za modlitwę
i za to, że przez wiele lat, służąc nam wszystkim, zawsze umiałeś pokazać, co
dobre i piękne. Wierząc, że Bóg nam pozwoli nadal korzystać z Twej życiowej
mądrości i zapewniając o naszej nieustającej modlitwie w Twojej intencji, Drogi
Księże prałacie Ryszardzie, prosimy o przyjęcie w Dniu tak doniosłego
Jubileuszu, najszczerszych życzeń nieustającego zdrowia, dalszej aktywności,
radości życia, codziennej życzliwości i uznania tych, do których zostałeś
posłany.

Miłośnicy ziemi Ślężańskiej


Czcigodny jubilacie Księże Prałacie

„Wystarczyła Ci sutanna uboga i ubogi wystarczył ci ślub, bo wiedziałeś, kim
jesteś dla Boga i wiedziałeś, co Tobie dał Bóg”.
Dzisiaj mija 50 lat od chwili, gdy Jezus Chrystus na Ciebie spojrzał i
uczynił rybakiem serc ludzkich. Ty z ufnością przyjąłeś powierzone zadanie i
spełniasz swoje kapłańskie powołanie. Głosisz słowo Boże, dzielisz się dobrą
nowiną, towarzyszysz wiernym z modlitwą w sercu, prowadząc ich szlakiem
wiary. Chrzcisz najmłodszych członków parafialnej społeczności, udzielasz
sakramentu Pierwszej Komunii Świętej, katechizujesz, wiążesz stułą dłonie
małżonków, służysz w konfesjonale, ucząc bliźniego przebaczenia i wzajemnej
miłości, karmisz ludzi Bożym chlebem, współczujesz cierpiącym, prowadzisz
człowieka u kresu jego ziemskiego życia do bram piotrowych. Niech Bóg
bogaty w miłosierdzie błogosławi, Matka Najświętsza otacza swą opieką, a
patron św. Antoni wyprasza łaski u stóp Jezusa Chrystusa. Z darem
wdzięczności i pamięcią w modlitwie,

Rada parafialna


Z okazji złotego jubileuszu kapłaństwa,

Dziękując Bogu za 50 lat Twojej posługi kapłańskiej, z których tak wiele
związałeś z Parafią w Sulistrowiczkach i jej mieszkańcami, życzymy Ci
Czcigodny Księże prałacie, aby Matka Boża Dobrej Rady otaczała Cię zawsze
nieustającą opieką, u naszego Ojca w niebie.

Wspólnoty modlitewne działające przy parafii Sulistrowice


Drogi Jubilacie!

Z okazji pięćdziesiątej rocznicy święceń kapłańskich pragniemy wyrazić
wdzięczność za długoletnią posługę kapłańską. Dziękujemy za otwartość na
młodych za wskazywanie nam jak odpowiadać na Bożą miłość i jak być
świadkiem Chrystusa w codzienności. Do naszych podziękowań dołączamy
także gorące życzenia, aby Chrystus Najwyższy Kapłan wciąż obdarzał Księdza
Prałata swoimi łaskami, a Twoją posługę i kapłaństwo oddajemy w ręce
Niepokalanej, Matki Kościoła. Życzymy, aby Pan Jezus nadal wspierał swą siłą i
pozwolił jeszcze długie lata cieszyć się dobrym zdrowiem. Szczęść Boże!

Młodzież wspólnoty Ślęża Tabor młodych


Czcigodny Jubilacie – Księże Prałacie!

To już pięćdziesiąt lat minęło od momentu, kiedy zdecydowałeś skierować Swe
życie na drogę kapłańską. Dziękujemy za tak piękne lata Twojej posługi, pełne
radości, ciepła, miłości i serdeczności, nieraz trudne i wymagające. Bóg zapłać
za to, że jesteś z nami i dla nas! Chcemy z całego serca życzyć Księdzu wielu
łask Bożych, opieki Matki Bożej i aby Duch Święty spoczywał na Tobie. Niech
Bóg daje Ci wszystko, czego pragniesz, a nade wszystko zdrowie, tak ważne w
Twojej pracy… Szczęść Boże!!!

Aspiranci, ministranci i Lektorzy parafii Sulistrowice


Czcigodny Księże Prałacie!

Na dzień Jubileuszu z róż wieniec splatamy ze
skarbca, wyjmując perły stare i nowe, na skronie Jubilata – oszronioną głowę jak
koronę zwycięstwa po boju wkładamy. Te róże już nie zwiędną, chociaż czas
upływa, bo one rozkwitają na rajskich zagonach, karmi je łaska Boga, oraz woda
żywa. Tych róż jest tu pięćdziesiąt – ile lat kapłaństwa. Tyle, co lat przeżytych na
dobrych zawodach. Bóg ten wieniec Ci wkłada jako znak zwycięstwa

Ks. Jakub Bartczak – wikariusz

Napisali o nas

Duch braterstwa – Niedziela
Zostanie po nas ślad – Niedziela
Droga krzyżowa na Ślęży – Gość Niedzielny
Nowy Rok na Ślęży – Gość Niedzielny
Radio Rodzina – 7 sierpnia 2017
Sylwester na Ślęży – 1 stycznia 2018
Gość Niedzielny – 10 stycznia 2016
gazetadolnyslask.pl – 25 stycznia 2015
Tygodnik Niedziela – 21 grudnia 2014
Radio Rodzina – 4 grudnia 2014
Gość Niedzielny – 10 sierpnia 2014
Tygodnik Niedziela – 1 grudnia 2013
Gość Niedzielny – 17 listopada 2013
Gość Niedzielny – 28 lipca 2013
Gazeta Wyborcza – 13 czerwca 2013
Gość Niedzielny – 7 kwietnia 2013
Gazeta Wrocławska – 22 luty 2013
Tygodnik Niedziela – nr 34/2012
Tygodnik Niedziela – 21 sierpnia 2011

Odbudowa kościoła