Franciszek: nie ma chrześcijaństwa bez modlitwy liturgicznej

 

O znaczeniu modlitwy liturgicznej dla życia chrześcijańskiego mówił Ojciec Święty podczas ostatniej audiencji ogólnej.

Na wstępie papież zauważył, że istnieje pokusa praktykowania chrześcijaństwa bez uznawania znaczenia publicznych obrzędów liturgicznych. Jednocześnie podkreślił rolę Soboru Watykańskiego II w uświadomieniu nam znaczenia liturgii świętej dla życia chrześcijan a także niedopuszczalności pomijania w życiu chrześcijańskim sfery cielesnej i materialnej, która w Jezusie Chrystusie stała się drogą zbawienia. „Nie istnieje zatem duchowość chrześcijańska, która nie byłaby zakorzeniona w celebracji świętych misteriów” – stwierdził Franciszek. Dodał, że liturgia jest aktem, na którym opiera się całe doświadczenie chrześcijańskie, a więc także modlitwa. „Chrześcijaństwo bez liturgii jest chrześcijaństwem bez Chrystusa” – powiedział Ojciec Święty.

Jednocześnie Franciszek wskazał na ściśle wzajemne powiązanie liturgii, w której obecny jest i działa Chrystus, oraz modlitwy. Zaznaczył, że modlitwa chrześcijanina przyswaja sakramentalną obecność Jezusa, zaś liturgia domaga się zaangażowania w nią i przeżywania wewnętrznego. „Centrum jest Chrystus! My wszyscy, w różnorodności darów i posług, wszyscy włączamy się w Jego działanie, ponieważ On jest Protagonistą liturgii” – stwierdził papież.

Na zakończenie Ojciec Święty podkreślił, że „życie jest powołane do tego, by stawać się ofiarą dla Boga, ale nie może się to dziać bez modlitwy, zwłaszcza modlitwy liturgicznej”.

Oto słowa Ojca Świętego do Polaków – Pozdrawiam serdecznie wszystkich Polaków

Liturgia Kościoła jest źródłem pobożności i pokarmem dla modlitwy osobistej. Także od wspólnej modlitwy liturgicznej, kiedy jesteśmy zgromadzeni wokół Chrystusa, zaczyna się realizacja przykazania miłości Boga i bliźniego, gdyż modląc się jedni za drugich, pomagamy sobie wzajemnie oraz nosimy brzemiona jedni drugich. Z serca wam błogosławię!

Papieską katechezę streścił po polsku O. Marek Viktor Gongalo OFM z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej:
Drodzy bracia i siostry! Wielokrotnie w dziejach Kościoła, wśród wiernych pojawiała się pokusa praktykowania tak zwanego “chrześcijaństwa przeżyć wewnętrznych”, które nie uznaje duchowego znaczenia publicznych obrzędów liturgicznych. W tym kontekście należy pamiętać, że liturgia jest nie tylko modlitwą spontaniczną, ale jest czymś więcej: jest przeżyciem, obecnością, spotkaniem oraz przypomnieniem, że Jezus Chrystus nie jest ideą, czy uczuciem, ale żywą Osobą, a Jego Tajemnica – wydarzeniem historycznym.

Chrystus uobecnia się w Duchu Świętym poprzez znaki sakramentalne. Chrześcijaństwo bez liturgii jest chrześcijaństwem bez Chrystusa. Chrystus staje się prawdziwie obecny i daje siebie swoim wiernym nawet w najbardziej ogołoconym obrzędzie, takim jak ten, który niektórzy chrześcijanie sprawowali i nadal odprawiają w miejscach uwięzienia lub w zaciszu domowym w czasach prześladowań. Nie istnieje zatem duchowość chrześcijańska, która nie byłaby zakorzeniona w celebracji świętych misteriów.

Chrystus jest Centrum i Protagonistą liturgii, a My wszyscy, w różnorodności darów i posług, włączamy się w Jego działanie. Życie jest powołane do tego, by stawać się ofiarą dla Boga, ale nie może się to dziać bez modlitwy, zwłaszcza modlitwy liturgicznej.

Źródło: KAI / Watykan 

Refleksja o głupocie w świecie

Prof. Janusz Szewczak w książce pt. „Idiotokracja, czyli zmowa głupców” napisał, że głupcy zawsze istnieli. Niektórzy z nich sięgali nawet po władzę. Ale nigdy jeszcze w dziejach świata, ród ludzki nie miał do czynienia z prawdziwą inwazją głupoty. Zjawisko to stało się bardzo groźne, objęło nawet niektóre kręgi władzy.

Powstały fałszywe elity, składające się w całości z durniów i dewiantów rożnej maści, którzy trzymają się razem i próbują rządzić. Jest to ciężka choroba całej cywilizacji zachodniej od USA po Ukrainę, od północnego kręgu polarnego po Australię.

Jest to tzw. zjawisko idiotokracji, które przybrało rozmiary zarazy, ale jego wirus masowo rozprzestrzenia się za pomocą Internetu, wspomagają go różne utopijne doktryny, lansowane nie tyko przez pseudonaukowców, lecz również przez polityków, którzy są gotowi zawracać świat do pogaństwa w imię postępu.

Co jest lekiem na idiotokrację? Rozum i mądrość, zdrowy rozsądek, uczciwość i moralność.
Bez powrotu do Boga, świat się nie wyleczy. Bez Boga, nasza cywilizacja zakorzeniona głęboko w chrześcijaństwie, zginie.

Albert Einstein swego czasu powiedział: „Obawiam się dnia, kiedy technologia weźmie górę nad stosunkami międzyludzkimi. Świat będzie miał pokolenie idiotów.” Jakże prorocze to były słowa, widać dziś, gdy spotykamy się na co dzień z mnóstwem osób uzależnionych od telefonów komórkowych, środków masowego przekazu czy mediów społecznościowych.

Ludzie mądrzy winni sami dokonywać wyborów intelektualnych i moralnych, zamiast karmić się przemieloną papką informacyjną, przekazywaną w mediach, które uzurpują sobie prawo do kształtowania obrazu nierealnego stylu życia, urody, kanonu wiedzy i zalewają nas nadmiarem informacji. Kreuje się obraz na wzór pseudo szczęśliwego życia celebrytów i bohaterów seriali.

Nasz świat został wywrócony do góry nogami: świat bez Boga, bez tradycji, bez poszanowania przyrody. Kto w małych sprawach jest nieuczciwy i nieroztropny, ten i w wielkich będzie wiarołomny
i niemądry. Współcześni ludzie kompletnie dziś zapomnieli, że są omylni, grzeszni, a przede wszystkim śmiertelni.

Musimy więc umieć sięgnąć po Boską mądrość, korzystając z ludzkiej wiedzy i nauki, a przede wszystkim ze zdrowego rozsądku, wg myśli Blaise’a Pascala, że „należy żyć tak, jakby Pan Bóg był” , obecny między nami, niezależnie czy ktoś w Niego wierzy, czy nie. Głupota tylko oddala nas od Boga, czyniąc nasze serca pustymi, a umysł leniwym.

Przybądź więc Boska Mądrości i przegoń głupotę i ulecz to, co sami zepsuliśmy. Daj nam jeszcze jedną szansę.

O biskupie Józefie Pazdurze, wrocławskim biskupie pomocniczym, Miłośniku Ziemi Ślężańskiej [WYWIAD]

Przypominamy, że wkrótce ukaże się książka z płytą CD autorstwa ks. dra Ryszarda Staszaka pt. „Bp Józef Pazdur i Ślęża – Homo Dei [Człowiek Boży]” o nietuzinkowym życiu Bpa Józefa Pazdura, związanego z górą Ślężą oraz Sulistrowiczkami, ze słowem wstępnym abpa JE Józefa Kupnego. Biskup Józef Pazdur przez styl swego życia, przypomina papieża dobroci – Św. Jana XXIII, którego wraz z biskupem Bolesławem Kominkiem odwiedzał w Watykanie. Przez kult Matki Bożej i służbę bliźnim bp Pazdur przypominał zaś Św. Jana Pawła II Wielkiego. Zachwycał się pięknem przyrody Masywu Ślęży, wspierał budowę Sanktuarium Matki Bożej Dobrej Rady w Sulistrowiczkach, był ponadto częstym gościem naszej parafii, brał udział w „Spotkaniach Rodzin” i cieszył się powszechnym szacunkiem duchowieństwa oraz wiernych.


Wywiad Macieja Rajfura z ks. prof. Józefem Swastkiem

Maciej Rajfur: Gdzie Ksiądz poznał bp. Józefa Pazdura?

Ks. prof. Józef Swastek: Był moim ojcem duchownym, gdy formowałem się na kapłana w seminarium.

Dobrze wspomina Ksiądz tę formację?

Nie tylko ja, ale myślę, że nikt nie powie o nim złego słowa. To nie był surowy przełożony, który trzymał alumnów twardą ręką. Wręcz przeciwnie. Nasze wizyty u niego stanowiły wielkie przeżycie i niezapomniane chwile. Wiem, że klerycy, a potem księża, te spotkania pamiętali do śmierci. Nie było drugiego takiego przełożonego w seminarium, oprócz księdza rektora Aleksandra Zienkiewicza, który cieszyłby się tak wielką estymą i miłością.

Co najbardziej trafiało do kleryków w postawie bp. Józefa?

Pokora i duch służebny. A mnie najbardziej uderzała ta wrażliwość na człowieka i naturę, te gołębie przy jego oknie… Kiedy zmienił miejsce zamieszkania, gdy został biskupem, dalej dokarmiał gołębie, które jakby za nim poleciały. On o nich pamiętał. A klerycy często prosili go o wsparcie modlitewne, widząc, że Pan Bóg go wysłuchuje.

Biskup Józef Pazdur był postacią nietuzinkową, ale młode pokolenie nie zdążyło go poznać. Zmarł 5 lat temu. Czym się wyróżniał?

Swoją dostępnością. Nigdy nie ograniczał rozmów z innymi. To zadziwiające, że on miał zawsze czas, a przecież doba u niego trwała jak u wszystkich – 24 godziny. Jak ktoś przyszedł, stawał się od razu uczestnikiem rozmowy, a nie słuchał wykładu, przez co rozmowa nabierała jeszcze przyjaznego i ciepłego klimatu. Poza tym był jednym z najbardziej popularnych przełożonych w seminarium duchownym w czasach bardzo trudnych dla Kościoła. Klerycy mieli do niego zaufanie i przychodzili do niego z problemami, wiedząc, że może nie wszystkie uda mu się od razu rozwiązać, ale wleje w ich serca nadzieję i motywację do formacji. Pamiętam, jak u schyłku życia bardzo osłabł, ale nigdy nie zakończył rozmowy sam, inicjatywa wychodziła od uczestników spotkań z nim. Serce mnie bolało, bo niektórzy tak bardzo chcieli z nim rozmawiać, że nie zważali na jego zdrowie.

To znaczy, że lubił przyjmować interesantów?

Inaczej: on kochał ludzi i odnosił się do nich przyjaźnie. Był gościnny. Zawsze, gdy ktoś go odwiedzał, to czymś częstował – nawet obiadem – i chętnie rozmawiał. Wspomniałem, że często przy jego oknie siadały gołębie. On lubił je karmić. A wiemy, że kto ma dobre serce dla zwierząt, ma też dobre serce dla ludzi, jak np. św. Franciszek czy Benedykt z Nursji. Nawet gdy pojawiali się u niego różni ludzie, także źli i przewrotni – nie stosował ostrych słów. Był cierpliwy. Ze wszystkimi umiał nawiązać kontakt, bo osobowość jego robiła na nich wrażenie. Niektórych nawet nawracała.

Dzisiaj takie cechy wydają się na wagę złota w coraz bardziej podzielonym społeczeństwie. Czy jego osobowość przekładała się na styl nauczania i uprawiania teologii?

Oczywiście. Tę łagodność, harmonię, serdeczność i ciepło od razu wyczuwało się w jego słowie, które kierował do wiernych. Chciał budzić nadzieję i radość. Wlewał entuzjazm w ludzkie życie i uczył cierpliwie wiary w Bożą Opatrzność. Mówimy o człowieku zaawansowanym w najpiękniejszych cnotach. Nie boję się tego określenia: autentycznie święty. Kto go bliżej poznał, może to potwierdzić.

Zauważyłem, że np. w Sulistrowicach pod Ślężą ludzie często wspominają bp. Pazdura w samych superlatywach.

Moim zdaniem w Sulistrowicach i sąsiednich Sulistrowiczkach istnieje już jakby jego kult. Biskup Józef Pazdur często był zapraszany przez ks. prał. Ryszarda Staszaka i korzystał z tego zaproszenia. Pamiętam, że kiedy tam się pojawiał, cała parafia ożywała. Od niego biły ciepło i serdeczność, które ujmowały ludzi, a przy tym za serce chwytała ich skromna i służebna postawa biskupa. Po prostu cieszyli się jego widokiem i wyczekiwali dobrego słowa. Niedawno byłem w Sulistrowicach i mówiłem tam o bp. Pazdurze. Panowała wielka cisza i skupienie. Czułem, że ludzie chcą o nim słuchać.

Gdy więc został biskupem pomocniczym, wrocławscy duchowni na pewno się ucieszyli.

Mało powiedziane, przeżywaliśmy wielki entuzjazm. To był właściwy człowiek na właściwym miejscu. Z głęboką duchowością.

Jaka była właśnie ta jego duchowość?

Moim zdaniem postawił na Maryję, tak jak Jan Paweł II. Każdą sprawę polecał Matce Bożej i nigdy się na Niej nie zawiódł. Charakteryzował się duchowością maryjną, ale bez eliminowania Jezusa Chrystusa, który stoi na czele autentycznej pobożności.

We wspomnieniach wielu ludzi bp. Józef Pazdur uchodził za człowieka nad wyraz spokojnego i opanowanego.

To prawda, że chyba nikt go nie widział bardzo zdenerwowanego. W trudnych sytuacjach zachowywał opanowanie i wyrażał się jasno oraz rzeczowo. Ja myślę, że do niego bardziej pasują słowa: delikatny i subtelny. Przepełniony dobrocią i miłością. Urzekająca osobowość.

Z czego to wynikało?

Z nieustannej modlitwy. Modlił się w kaplicy, w kościele, ale także w drodze na posiłek, podczas spaceru. Nawet rozmowy z nim miały charakter modlitewny. Zaczynaliśmy od spraw życia codziennego, a kończyliśmy na Matce Bożej. Biskup Józef do Chrystusa zbliżał się przez Matkę Bożą, co było widoczne w kazaniach. Dzisiaj takich ludzi prawie się nie spotyka. Myślę, że bp Pazdur przypomina trochę sługę Bożego księdza rektora Zienkiewicza. Zresztą oni ze sobą współpracowali w seminarium jako przełożeni w niełatwych czasach.

Niełatwe czasy, czyli walka z komunizmem – zgadza się?

Tak, w Polsce Ludowej szpiedzy komunistyczni i przedstawiciele różnych tajnych służb byli wszędzie. Nawet w kurii.

Jak się odnosił do tego ks. Józef Pazdur?

Był bardzo ostrożny, jeśli chodzi o ocenę drugiego człowieka, nawet tego przewrotnego, wrogiego, stojącego po drugiej stronie. Nie chciał nikogo skrzywdzić. Przyznam szczerze, że niewielu takich ludzi spotkałem jak on.

Tacy ludzie nie biorą się znikąd. Gdzie szukać źródła takiej osobowości?

Myślę, że duży wpływ miał fakt, że bp Józef pochodził z diecezji tarnowskiej, która od lat cieszy się obfitością powołań. Arcybiskup Leon Wałęga leżał krzyżem przed Matką Bożą w Tuchowie w modlitwie za powołania. I zobaczmy, co się dzieje. Powołania w diecezji tarnowskiej rozlewają się na wszystkie inne diecezje.

Czy bp Józef Pazdur był przywiązany do ojczyzny?

Oczywiście. Powinniśmy go traktować jako wzór patrioty. On niewiele o sobie mówił, raczej ustawiał się w cieniu, bo taki miał styl bycia. Nie lubił stawiać się na świeczniku, a mimo to oddziaływał mocno na ludzi swoją osobą. Niektórzy mówili, że kanonizowaliby go za życia. Trzeba dziękować Bogu za takich ludzi w archidiecezji wrocławskiej w tych trudnych czasach.

Czego moglibyśmy się najbardziej uczyć od bp. Józefa Pazdura?

Przede wszystkim kultury duchowej, czyli umiejętności rozmawiania z ludźmi przy jednoczesnym dawaniu świadectwa swojej wiary. Po spotkaniu z nim człowiek miał zaszczepione pragnienie czynienia dobra. Uświadamiał sobie, że nie żyje dla siebie, ale dla drugich. Emanował świętością. Nie słyszałem, żeby ktoś przy mnie wypowiadał się krytycznie o bp. Pazdurze. A najpiękniejsze jest to, że gdy został biskupem, pozostały mu skromność i służebność, podobnie jak wtedy, gdy pełnił funkcję ojca duchownego w seminarium. Nie bez powodu przylgnęło do niego określenie: „serdecznie dobry człowiek”. Te słowa wiele o nim mówią.

Czy miał jakiś wzór, którym się kierował?

Moim zdaniem imponował mu abp Leon Wałęga, biskup tarnowski.

Dlaczego dzisiaj mamy wokół siebie tak niewielu ludzi pokroju bp. Józefa Pazdura?

Bo świat wpadł w materializm i goni za pieniądzem. Biskup Józef pieniądze traktował jako środek, który ma służyć ludziom. Na Ostrowie Tumskim zaczepiali go bezdomni, ubodzy i nigdy ich nie zostawił bez pomocy. On nie patrzył na to, że ktoś go może oszukać. Był chodzącą dobrocią.


Źródło: https://wroclaw.gosc.pl/doc/6676275.Biskup-o-golebim-sercu

Zapraszamy na Mszę Św. Noworoczną do kościoła na Ślęży

Miłośników Ziemi Ślężańskiej zapraszamy do udziału w Noworocznej Mszy Św. 1 stycznia 2021 o godz. 14.00. Po Mszy Św. ciepły posiłek w “Gościńcu Św. Jakuba”.

Raport wydarzeń Parafii w Sulistrowicach w roku 2020

  1. Ok. 3 tysiące osób przywitało Nowy Rok 2019/2020 na Ślęży. Podczas Eucharystii świątynia była wypełniona, mnóstwo ludzi stało na schodach przed wejściem.

  2. 5 stycznia 2020 r. ks. dr Ryszard Staszak wybrany proboszczem dolnego śląska 2019 został zaproszony do siedziby TVP w Warszawie do programu “Między Ziemią a Niebem”.

  3. W styczniu rozpoczęliśmy sprzedaż ilustrowanego albumu z płytą CD pt. „Cztery Pory Roku na Ślęży”. Album został przygotowany z myślą o doświadczaniu Boga w codzienności, szczególnie podczas osobistych wędrówek po Ślęży. Ślęża jest dla Polaków pomnikiem historii oraz świadkiem wierności naszego narodu wobec przesłania Dobrej Nowiny. Cały dochód przeznaczony jest na dalszą renowację kościoła na Ślęży.

  4. W lutym 2020r. wybiliśmy medal ze złota nordyckiego: pierwszy – rewers Bolko II, awers kościół na Ślęży; drugi – Św. Jan Paweł II. Wykonaliśmy również magnesy z widokiem kościoła na Ślęży i inne pamiątki. Dochód przeznaczony jest na dalsze prace w kościele na Ślęży.

  5. 29 lutego ks. dr Ryszard Staszak wziął udział w programie “Drogi Wiary”, który jest emitowany w TVP3 Wrocław oraz w internecie.

  6. 28 lutego Ks. Ryszard Staszak, proboszcz parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Sulistrowicach jako laureat plebiscytu „Proboszcz roku 2019” wziął udział w audycji Radia Rodzina.

  7. W marcu 2020 r. na każdej Mszy Świętej ponowiony został akt zawierzenia z 2018 roku w Częstochowie Najświętszemu Sercu Pana Jezusa oraz Niepokalanemu Sercu Maryi, Królowej Polski wszystkich czterech kościołów naszej parafii, a także uroczystość obrania Św. Michała Archanioła za jej patrona.

  8. W związku z pandemią konronawirusa w kwietniu ks. dr Ryszard Staszak kupił ok. 1000 sztuk maseczek swoim parafianom. – Praktyki religijne jak najbardziej, ale bezpieczeństwo na pierwszym miejscu – mówi proboszcz parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa u stóp góry Ślęży.

  9. 7 maja 2020r. W Sanktuarium w Sulistrowiczkach odbyła się uroczysta Msza Św. Z okazji 5-tej rocznicy śmierci ks. bpa Józefa Pazdura, związanego od wielu lat z naszą parafią, którą wspierał materialnie oraz duchowo.

  10. 1 sierpnia 2020r. Odbyło się 18. Spotkanie Rodzin w sanktuarium Matki Bożej Rady w Sulistrowiczkach. Abp Józef Kupny zachęcał małżonków i rodziny do walki o prawdziwą miłość na wzór Świętej Rodziny.

  11. 9 sierpnia 2020 r. w Sanktuarium w Sulistrowiczkach oraz na scenie plenerowej na szczycie Ślęży odbyły się koncerty muzyki klasycznej i sakralnej „Sursum Corda – w górę serca” z okazji 119 rocznicy urodzin kard. Stefana Wyszyńskiego – w wykonaniu znakomitych śląskich artystów: Marcin Sidor – skrzypce, Kamil Pawłowski – fortepian.

  12. 26 września w Sulistrowicach odbył się Festiwal Młodych „W poszukiwaniu prawdy”. Spotkanie zgromadziło ponad 100 uczestników. Pierwszym punktem wydarzenia były konferencje tematyczne nawiązujące do hasła Festiwalu. Prelekcje do młodych wygłosili: Ks. Ryszard Staszak, Stanisław Dobrowolski, Karol Białkowski, Ks. Jakub Bartczak oraz Jakub Pigóra.

  13. 6 listopada 2020r. Stowarzyszenie “Twoje Nowe Możliwości” zorganizowało wyprawę swoich niepełnosprawnych podopiecznych na górę Ślężę. Zdobyć szczyt pomogli im duszpasterze z Sulistrowic: ks. dr Ryszard Staszak i ks. Jakub Bartczak. W ramach projektu Centrum Wsparcia Edukacyjno-Zawodowego kilkanaście osób z różnymi niepełnosprawnościami wraz z wolontariuszami miało możliwość wejść na Ślężę. Dla większości było to pierwsze spotkanie ze śląskim Olimpem.

  14. Odpowiadając na apele turystów oraz miłośników ziemi Ślężańskiej, którzy w okresie zimowych docierają do kościoła na Ślężę zmarznięci – w grudniu 2020r. zamontowaliśmy dmuchawę o wysokiej mocy grzewczej oraz podwieszane promienniki nagrzewające wnętrze kościoła oraz zakrystii.

  15. W przygotowaniu jest książka autorstwa ks. dra Ryszarda Staszaka pt. „Bp Pazdur i Ślęża” o nietuzinkowym życiu Bpa Józefa Pazdura, związanego z górą Ślężą oraz Sulistrowiczkami. Książka będzie składać się z artykułów, wspomnień oraz świadectw wielu pokoleń kapłanów – wychowanków Wyższego Seminarium Duchownego we Wrocławiu, będących studentami księdza biskupa. Biskup Józef Pazdur przez styl swego życia, przypomina papieża dobroci – Św. Jana XXIII, którego wraz z biskupem Bolesławem Kominkiem odwiedzał w Watykanie. Przez kult Matki Bożej i służbę bliźnim bp Pazdur przypominał zaś Św. Jana Pawła II Wielkiego. Zachwycał się pięknem przyrody Masywu Ślęży, wspierał budowę Sanktuarium Matki Bożej Dobrej Rady w Sulistrowiczkach, był ponadto częstym gościem naszej parafii, brał udział w „Spotkaniach Rodzin” i cieszył się powszechnym szacunkiem duchowieństwa oraz wiernych.

  16. W związku z fatalnym stanem i nieszczelnością okien w kościele na Ślęży, przez które podczas obfitych opadów do wnętrza kościoła dostaje się woda, rozpoczęliśmy prace związane z wymianą wszystkich okien na nowe – stalowe z witrażami. Jesteśmy na etapie przygotowania projektów.

  17. W czerwcu 2021 r. kościele na Ślęży planujemy Mszę Św. z okazji odsłonięcia 2-metrowej, wykonanej w piaskowcu rzeźby pomnika Bolka II, księcia związanego ze Śląskiem oraz górą Ślężą. Rzeźba jest odwzorowaniem sarkofagu w Krzeszowie. Pomnik został ufundowany przez JE Abpa Józefa Kupnego, Metropolitę Wrocławskiego. Bolko II to ostatni suwerenny polski książę na Śląsku, który nie dał się zhołdować Janowi Luksemburczykowi, pozostając wiernym koronie Polskiej. Zmarł 28 VII 1368 r. Obecnie czekamy na decyzję Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego odnośnie umieszczenia pomnika na Ślęży.

  18. Aby zobaczyć bieżące postępy prac zachęcamy do odwiedzenia naszych stron internetowych www.sleza.info oraz www.parafiasulistrowice.pl

Ks. dr Ryszard Staszak, Proboszcz

Napisali o nas

Droga krzyżowa na Ślęży – Gość Niedzielny
Nowy Rok na Ślęży – Gość Niedzielny
Radio Rodzina – 7 sierpnia 2017
Sylwester na Ślęży – 1 stycznia 2018
Gość Niedzielny – 10 stycznia 2016
gazetadolnyslask.pl – 25 stycznia 2015
Tygodnik Niedziela – 21 grudnia 2014
Radio Rodzina – 4 grudnia 2014
Gość Niedzielny – 10 sierpnia 2014
Tygodnik Niedziela – 1 grudnia 2013
Gość Niedzielny – 17 listopada 2013
Gość Niedzielny – 28 lipca 2013
Gazeta Wyborcza – 13 czerwca 2013
Gość Niedzielny – 7 kwietnia 2013
Gazeta Wrocławska – 22 luty 2013
Tygodnik Niedziela – nr 34/2012
Tygodnik Niedziela – 21 sierpnia 2011

Odbudowa kościoła