Pokonali bariery z pomocą księży

Stowarzyszenie “Twoje Nowe Możliwości” zorganizowało wyprawę swoich niepełnosprawnych podopiecznych na górę Ślężę. Zdobyć szczyt pomogli im duszpasterze z Sulistrowic: ks. dr Ryszard Staszak i ks. Jakub Bartczak.

Wramach projektu Centrum Wsparcia Edukacyjno-Zawodowego kilkanaście osób z różnymi niepełnosprawnościami wraz z wolontariuszami miało możliwość wejść na Ślężę. Dla większości było to pierwsze spotkanie ze śląskim Olimpem.

Wyprawie pomogli księża z parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Sulistrowicach. Dzięki ich uprzejmości i gościnności dla osób poruszających się na wózkach było to niezwykłe doświadczenie, ponieważ mieli okazję po raz pierwszy w życiu wjechać na górę autem terenowym. Wyprawa osób niepełnosprawnych na Ślężę uwydatniła powracający problem z drogą prowadzącą na szczyt.

– Momentami musieliśmy przenosić wózki na rękach w niektórych miejscach. Droga jest w fatalnym stanie, a to miejsce odwiedza rocznie kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Ludzie proszą nas, by umożliwić im dotarcie choćby na Mszę świętą do kościółka na szczycie. Góra nie jest za wysoka, a okazuje się trudno dostępna. Łatwiej np. niepełnosprawnym wejść na o wiele wyższą Śnieżkę – mówi ks. Jakub Bartczak, wikariusz sulistrowicki.

– Żyjemy w Europie, która tak głośno i wyraźnie mówi o równouprawnieniu, tolerancji, pomocy wszystkim dyskryminowanym, a na przykładzie Ślęży wychodzi na to, że niepełnosprawni powinni zostać w domach, a już na pewno nie planować wycieczek. Drogę można łatwo poprawić, zasypać dziury, wyrównać. Dobrym przykładem, na którym powinniśmy się wzorować, jest góra Igliczna o podobnej wysokości jak Ślęża – twierdzi ks. dr Ryszard Staszak, proboszcz parafii Sulistrowice, wywołując do odpowiedzi Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska oraz Nadleśnictwo Miękinia.

Kustosz kościoła na Ślęży podkreśla, że śląski Olimp to wizytówka regionu, ze względu na swoją dostępność i bliskość Wrocławia odwiedzają go turyści z całej Polski. Nie tylko wyczynowi, ale także rodziny z dziećmi, seniorzy, wycieczki szkolne.

– Mnie jako kapłanowi zależy, żeby ludzie mieli odpowiednie warunki do dojścia na ten popularny szczyt. Sporo pragnie tam modlić się w kościele, a droga pozostawia coraz więcej do życzenia – mówi ks. Staszak.

Stowarzyszenie Twoje Nowe Możliwości wspiera kandydatów na studia, studentów oraz absolwentów z niepełnosprawnościami. Jego celem jest tworzenie nowych możliwości z zakresu kształcenia i aktywizacji społeczno-zawodowej młodych osób z niepełnosprawnościami. 

Źródło: https://wroclaw.gosc.pl/doc/6580471.Pokonali-bariery-z-pomoca-ksiezy

Ślęża. Niepełnosprawny wózkiem na Świętą Górę Ślązaków nie wjedzie, bo nie ma jak

Ślęża to popularny cel wycieczek, ale osoby niepełnosprawne nie mają szans na nią dotrzeć. Jedyna droga, którą byliby w stanie pokonać, jest w fatalnym stanie. To ewidentny przejaw wykluczenia społecznego. Na osobach decyzyjnych nie robi wrażenia jednak nawet fakt, że idąc na Ślężę można wyzionąć ducha, gdyż karetka po tak złej drodze na górę nie wjedzie. Przekonano się o tym, gdy na trasie na Ślężę umierał człowiek. Nie doczekał się pomocy.

O sytuacji na Ślęży dyskutowano w pierwszej połowie 2020 r. w siedzibie Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska we Wrocławiu z udziałem m.in. burmistrza Sobótki, przedstawiciela Lasów Państwowych, parafii w Sulistrowicach, PTTK, służby ochrony zabytków, dyrekcji parków krajobrazowych, a nawet biura poselskiego pani poseł Soin. Było o czym mówić, bo w weekendy Ślęża jest oblegana, co powoduje szereg problemów. Jeden z urzędników wysunął absurdalny pomysł, by na szlakach postawić… szlabany. Pokazuje to sposób myślenia osób odpowiedzialnych za ruch turystyczny i ochronę przyrody. Gór nie da się jednak zamknąć na kłódkę, ponadto Ślęża to góra-symbol. Nazywana jest Świętą Górą Ślązaków, od niej nazwę wziął Śląsk, na stoku i szczycie usytuowane są prehistoryczne rzeźby kultowe i kultowe źródełka. Zmasowany ruch turystyczny na Ślęży warto byłoby więc wykorzystać do edukacji regionalnej, ale próżno szukać przy trasie tablic edukacyjnych z odpowiednimi treściami. Próżno szukać też cywilizowanej toalety na szczycie, musi wystarczyć sławojka, czyli otwór w desce, ale korzystają z niej generalnie desperaci. Można odnieść wrażenie, że ten, kto wchodzi na Ślężę, czyni to na własne ryzyko.

Brakiem cywilizowanej toalety i złą drogą próbuje się zniechęcić turystów do wejścia na szczyt, ale nie tędy droga. Turyści wędrowali i wędrować będą na Ślężę, bo nie dostają wiedzy, że w Masywie Ślęży jest wiele innych ciekawych miejsc wartych zobaczenia niż tylko szczyt Ślęży. Wciąż nie podjęto jednak żadnych widocznych działań, by zdywersyfikować ruch turystyczny. Wydaje się, że jedynym działaniem, by zmniejszyć ruch turystyczny, jest utrzymywana w złym stanie droga leśna z Przełęczy Tąpadła na szczyt Ślęży. Tyle że w ten sposób wyeliminowano jedynie osoby niepełnosprawne. Takie rzeczy tylko w Polsce, kraju członkowskim Unii Europejskiej, która walczy z wykluczeniem społecznym.

Autor: Anna Kurek-Perzyńska
Źródło: https://na-dolnym-slasku-i-opolszczyznie.pl/

Encyklika papieska „Fratelli tutti” w dobie pandemii koronawirusa

Papieska encyklika „Fratelli tutti” w dobie pandemii: “Widzieliśmy, co stało się z osobami starszymi w niektórych częściach świata”. W świecie dotkniętym tragedią pandemii potrzebna jest „zdrowa polityka”, która jednoczy – napisał papież Franciszek w encyklice „Fratelli tutti” o braterstwie i przyjaźni społecznej. Napiętnował polityczne metody „jątrzenia, polaryzacji” i ośmieszania innych. Tytuł ogłoszonej w niedzielę encykliki pochodzi z „Napomnień” świętego Franciszka z Asyżu. To druga encyklika papieża Franciszka, po społeczno-ekologicznej „Laudato si’”, inspirowana jego przesłaniem. Święty Franciszek „wszędzie rozsiewał pokój i podążał u boku ubogich, opuszczonych, chorych, odrzuconych, ostatnich”, „nie prowadził wojny dialektycznej, narzucając doktryny, ale przekazywał miłość Boga” – dodał papież.

Ocenił, że pandemia ujawniła złudne poczucie bezpieczeństwa i niezdolność do wspólnego działania. Nie wystarczy, argumentuje, „jedynie usprawnić to, co już czyniliśmy” i udoskonalić istniejące już systemy i reguły. Zarazem Franciszek przyznał: ta globalna tragedia „obudziła na pewien czas świadomość, że jesteśmy światową wspólnotą, płynącą na tej samej łodzi, w której nieszczęście jednego szkodzi wszystkim”. „Bardzo pragnę, abyśmy byli w stanie na nowo ożywić wśród wszystkich światowe pragnienie braterstwa” — stwierdził. Jako przeszkody uniemożliwiające jego rozwój wymienił odradzanie się „zamkniętych, ostrych, gniewnych i agresywnych nacjonalizmów” oraz to, że w niektórych krajach „idea jedności ludu i narodu, przeniknięta przez różne ideologie, tworzy nowe formy egoizmu i zatracenia zmysłu społecznego, zakamuflowane pod maską rzekomej obrony interesów narodowych”.

Ponadto, jak dodał, „polityka staje się coraz bardziej krucha w obliczu ponadnarodowych potęg gospodarczych, które stosują zasadę ‘dziel i rządź’”. Co oznaczają dziś niektóre wyrażenia, takie jak demokracja, wolność, sprawiedliwość, jedność? — zapytał papież. Zostały one zmanipulowane i wypaczone, by mogły być wykorzystywane jako narzędzia dominacji, jako puste tytuły, które mogą służyć do usprawiedliwiania jakichkolwiek działań — ostrzegł. Papież Franciszek ocenił, że w wielu krajach stosowany jest „polityczny mechanizm jątrzenia, rozdrażniania i polaryzacji”, w wyniku którego „na różne sposoby odmawia się innym prawa do istnienia i wyrażania swoich opinii”. W tym celu stosowane są strategie ośmieszania ich, posądzania, osaczania. Nie bierze się pod uwagę prawdy i wartości prezentowanych z ich strony, a w ten sposób społeczeństwo staje się uboższe i podległe despotyzmowi najsilniejszych — zaznaczył. Zaakcentował też to, że troska o środowisko naturalne nie interesuje potęg gospodarczych, które potrzebują szybkich zysków, a często głosy podnoszone w obronie natury są „uciszane lub wyśmiewane”. Papież powrócił też do poruszanej przez siebie kwestii mentalności odrzucania. Widzieliśmy, co stało się z osobami starszymi w niektórych częściach świata z powodu koronawirusa. Nie powinni umierać w ten sposób — napisał. Dodał, że to odrzucanie przejawia się też w powracającym rasizmie. Następnie Franciszek podkreślił, że organizacja społeczeństw jest „nadal daleka od wyraźnego ukazania, iż kobiety mają dokładnie taką samą godność i prawa jak mężczyźni”.

Pisząc o obecnych na świecie różnych formach niewolnictwa, papież odnotował: Szaleństwo nie zna granic, kiedy uprzedmiotawia się kobiety, zmuszane następnie do aborcji. Odrażające jest posuwanie się do porywania ludzi w celu sprzedaży ich organów. Wśród zjawisk uniemożliwiających braterstwo wymienił też „obojętność wygodnictwa”. W rezultacie „dystans między obsesyjnym dążeniem do własnego dobrobytu a wspólnym szczęściem ludzkości zdaje się powiększać” – skonstatował. Przywołując czasy przed pandemią, stwierdził: Karmiliśmy się marzeniami o świetności i wielkości, a doszliśmy do konsumowania rozrywki, zamknięcia i samotności. Jako wniosek płynący z obecnego kryzysu wskazał konieczność przemyślenia sensu i stylu życia, relacji, organizacji społeczeństw. „Zbyt długo pozostawaliśmy w stanie degradacji moralnej, drwiąc z etyki, dobroci, wierności, uczciwości. Nadeszła chwila, by uznać, że ta radosna powierzchowność na niewiele się nam zdała” — uważa Franciszek.

Jego zdaniem trudno myśleć, że obecny kryzys nie miał żadnego związku z „dążeniem do absolutnego panowania” nad wszystkim, co istnieje. Ale – zapewnił – „nie chcę powiedzieć, że jest to jakiś rodzaj Bożej kary”. Najważniejsze jest według niego to, „abyśmy nie zapomnieli o osobach starszych, które zmarły z powodu braku respiratorów, po części jako skutek demontażu rok po roku systemów opieki zdrowotnej”. „Oby tak wielkie cierpienie nie było daremne, obyśmy przeszli do nowego sposobu życia i odkryli raz na zawsze, że potrzebujemy siebie nawzajem” — wezwał Franciszek. Zaapelował o budowę „wspólnoty przynależności i solidarności”, krzewienie „dobra moralnego” oraz bezinteresowności. Przestrzegł: zasada „ratuj się kto może” szybko przełoży się na „wszyscy przeciwko wszystkim”; „a to będzie gorsze niż pandemia”.

Papież zwrócił dalej uwagę na „bezwstydną agresywność”, także w świecie cyfrowym. Ideologie zdaniem papieża porzuciły wszelki wstyd. To, czego jeszcze kilka lat temu nie można było powiedzieć o kimkolwiek bez ryzyka utraty szacunku całego świata, dziś może być wyrażone w surowy sposób także przez pewne władze polityczne i pozostać bezkarne — odnotował. Zachęcił też do refleksji nad postawioną przez siebie tezą: „Rozwinęliśmy się pod wieloma aspektami, ale jesteśmy analfabetami w towarzyszeniu, opiece i wspieraniu osób najsłabszych i najbardziej wrażliwych”.

Papież przeanalizował także budzące jego niepokój zjawiska w Kościele. „Czasami zasmuca mnie fakt, że nawet mając takie motywacje, Kościół potrzebował tak wiele czasu, by potępić z mocą niewolnictwo i różne formy przemocy” — wyznał. Dodał: „Wciąż jednak są tacy, którzy utrzymują, iż czują się zachęcani lub przynajmniej upoważnieni przez swoją wiarę do wspierania różnych form zamkniętego i agresywnego nacjonalizmu, postaw ksenofobicznych, pogardy, a nawet znęcania się, wobec tych, którzy są odmienni”. „Jezus Chrystus nigdy nie zachęcał do podsycania przemocy i nietolerancji” — przypomniał papież. Wprowadził pojęcie „miłości politycznej”, podkreślając, że jest to dążenie do ładu i pokoju społecznego, integracji i zjednoczenia. Zachęcił do „rehabilitacji polityki” jako „wzniosłego powołania”.

Źródło: PAP / Encyklika Fratelli Tutti „O braterstwie i przyjaźni społecznej”, Wydawnictwo M 2020

Refleksja z okazji rocznicy urodzin ks. Jerzego Popiełuszki

W kościele na Ślęży znajduje się obraz księdza Jerzego Popiełuszki, poświęcony podczas pielgrzymki “wspomnienie św. Józefa rzemieślnika” 1 maja 2016 roku. Ksiądz Jerzy Popiełuszko urodził się w Okopach 14 września 1947 r. Był synem Marianny i Władysława, którzy prowadzili tam gospodarstwo rolne. Dziś odchodzimy 73. rocznicę urodzin kapelana Solidarności. Podczas Mszy św. za Ojczyznę w kościele św. Stanisława Kostki w Warszawie duchowny stawał w obronie ideałów „Solidarności”. Ksiądz Jerzy Popiełuszko publicznie krytykował nadużycia komunistycznej władzy, głosząc zasadę „zło dobrem zwyciężaj”.

Czytaj dalej

Poszukiwali prawdy w Sulistrowicach

26 września w Sulistrowicach odbył się Festiwal Młodych „W poszukiwaniu prawdy”. Spotkanie zgromadziło ponad 100 uczestników. Pierwszym punktem wydarzenia były konferencje tematyczne nawiązujące do hasła Festiwalu. Prelekcje do młodych wygłosili: Ks. Ryszard Staszak, Stanisław Dobrowolski, Karol Białkowski, Ks. Jakub Bartczak oraz Jakub Pigóra.

Czytaj dalej

Napisali o nas

Droga krzyżowa na Ślęży – Gość Niedzielny
Nowy Rok na Ślęży – Gość Niedzielny
Radio Rodzina – 7 sierpnia 2017
Sylwester na Ślęży – 1 stycznia 2018
Gość Niedzielny – 10 stycznia 2016
gazetadolnyslask.pl – 25 stycznia 2015
Tygodnik Niedziela – 21 grudnia 2014
Radio Rodzina – 4 grudnia 2014
Gość Niedzielny – 10 sierpnia 2014
Tygodnik Niedziela – 1 grudnia 2013
Gość Niedzielny – 17 listopada 2013
Gość Niedzielny – 28 lipca 2013
Gazeta Wyborcza – 13 czerwca 2013
Gość Niedzielny – 7 kwietnia 2013
Gazeta Wrocławska – 22 luty 2013
Tygodnik Niedziela – nr 34/2012
Tygodnik Niedziela – 21 sierpnia 2011

Odbudowa kościoła