Refleksja: Niech nasze czasy staną się epoką odnowy duchowej i powrotu do Bożych źródeł

Zdjęcie: W drodze na niedzielną Mszę Świętą w kościele na Ślęży. 2025

Żyjemy w czasach, gdy wartości chrześcijańskie są niezwykle ważne i aktualne. To czasy, gdy cywilizacja euroatlantycka przeżywa okres zeświecczenia. Gdy całe narody odchodzą od Boga, gdy prawa Boże są łamane, gdy odrzucane są Przykazania Dekalogu, w tych czasach ważny jest głos świętych, takich jak św. Jan Paweł II. Arcybiskup Zygmunt Feliński – męczennik, wyjątkowa postać w historii warszawskiego Kościoła – wymienił trzy zasadnicze korzenie zła, które sprawiają, że człowiek traci orientację i odchodzi od Boga. Powiedział za św. Pawłem, że „korzenie owe to: chciwość pieniądza, pycha żywota, pożądliwość ciała – są to główne źródła zła, przez które w sposób szczególny działa szatan”, ale można się temu złu przeciwstawić.

Od początku istnienia chrześcijaństwa powstawały zakony, których duchowni – poprzez śluby jakie składają, przeciwstawiają się właśnie tym korzeniom zła. Są to śluby: ubóstwa – przeciwko chciwości pieniądza, posłuszeństwa – przeciwko pysze żywota, oraz czystości – przeciwko pożądliwości ciała). Z początku powstawały zakony pustelnicze, a z czasem zakony kontemplacyjne, takie jak benedyktyni czy cystersi. To właśnie mnisi zachowali skarby kultury antycznej przed zniszczeniem. Oni, w swoich klasztorach, odseparowani od świata, kierując się benedyktyńską zasadą „ora et labora”, tzn. „módl się i pracuj”, przepisywali księgi starożytnych filozofów, lekarzy, uczonych czy poetów. Bez ich pracy kultura antyczna, wiedza grecka, rzymska, prawo i inne zabytki kultury światowej nie przetrwałyby. To benedyktyni i cystersi uczyli Europejczyków – naszych przodków – jak uprawiać ziemię, jak budować mosty i domy, jak siać zboże, jak hodować bydło i trzodę. To oni stanęli u podstaw fundamentów cywilizacji europejskiej. Już w VI wieku tworzyli pierwsze szkoły powszechne, a następnie uniwersytety. To oni przekazywali Ewangelię – od najmłodszego do najstarszego chrześcijanina.

Pragnę przypomnieć, że augustianie odegrali istotną rolę w chrystianizacji regionu Ślęży, przekształcając dawny ośrodek pogańskiego kultu w miejsce kultu chrześcijańskiego. W 1128 roku komes Piotr Włostowic sprowadził z Francji zakonników reguły św. Augustyna i przekazał im Górę Ślężę oraz okoliczne wioski. Na szczycie góry założyli klasztor pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny, jednak surowy klimat zmusił ich do przeniesienia się do Sobótki-Górki, a później na wyspę Piasek we Wrocławiu. Mimo zmiany lokalizacji, augustianie przez blisko siedem wieków pozostali właścicielami Ślęży i okolicznych terenów. Ich działalność koncentrowała się na ewangelizacji, nauce uprawy ziemi i edukacji lokalnej ludności, zgodnie z duchem reguły św. Augustyna, która kładła nacisk na wspólnotę, modlitwę i służbę bliźnim. Zakonnicy prowadzili działalność duszpasterską, nauczając i wspierając mieszkańców regionu.

W późniejszych wiekach augustianie kontynuowali swoją misję na Ślęży, wznosząc – na miejscu dawnego zamku – drewnianą kaplicę, a następnie murowany kościół pod wezwaniem Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny, w którym modlimy się do dziś. Ich obecność przyczyniła się do trwałego zakorzenienia chrześcijaństwa w regionie – które odegrało ważną rolę w ewangelizacji całego Śląska – i przekształcenia Ślęży w ważne miejsce pielgrzymkowe. Dlatego dziś, patrząc wstecz na dziedzictwo augustianów i innych wielkich wspólnot zakonnych, dostrzegamy, jak głęboko ich modlitwa, praca i ofiarność wpisały się w duchowe fundamenty naszej cywilizacji. Ich świadectwo życia w ubóstwie, czystości i posłuszeństwie pozostaje żywym znakiem sprzeciwu wobec współczesnych zagrożeń duchowych. Góra Ślęża – niegdyś miejsce kultu pogańskiego, dziś miejsce modlitwy i refleksji – przypomina nam o mocy Ewangelii, która potrafi przemieniać serca i całe społeczności. Niech i nasze czasy, choć pełne wyzwań, staną się epoką nowej ewangelizacji, odnowy duchowej i powrotu do Bożych źródeł, z których wyrosła nasza chrześcijańska tożsamość.

Refleksja: Kościół nie zginie, jest wieczny i przetrwa wszystko

Zdjęcie: Nabożeństwo Fatimskie w Sanktuarium w Sulistrowiczkach – Msza Święta 13-go dnia każdego miesiąca, od maja do października. Nabożeństwo rozpoczyna się po Mszy Św. „Różaniec Fatimski” o godz. 19.00 – do figury Matki Bożej z Nazaretu przy źródle Św. Świerada. Serdecznie zapraszamy do uczestnictwa młodzież, parafian, harcerzy i miłośników ziemi Ślężańskiej. Sulistrowiczki, 13 maja 2025 r.

Europa, która byłą kiedyś w centrum chrześcijaństwa oddala się od Pana Boga. Niektóre społeczeństwa zachodnie całkowicie od Boga odchodzą. Chcą by Bóg zniknął z ich życia nie zostawiając żadnych śladów. Ludzie nie są świadomi przed jakim niebezpieczeństwem stoją, a Kościół jest zobowiązany do tego, żeby im o tym przypominać. Dziś krytykuje się biskupów i kapłanów za przypominanie o piekle grzechu, o komiczności życia zgodnie z Bożymi przykazaniami. Żyjemy w czasach niełatwych. Rodzice i starsi dobrze wiedzą, że trzeba być odpowiedzialnym. Odpowiedzialnym za swoje życie, a także za życie innych, z którymi nas Pan Bóg złączył, za rodzinę, kolegów, przyjaciół w szkole, w pracy. Każdy z nas musi być odpowiedzialny za wiarę swoją i wiarę innych. Każdy ma być misjonarzem, nie znaczy to wcale że ma głosić kazania, nie każdy jest do tego powołany. Lecz ma żyć tak, by swoim postępowaniem świadczyć o byciu uczniem Chrystusa. By widoczne było, że jest prawdziwym chrześcijaninem. Kościół nie zginie, jest wieczny i przetrwa wszystko. Świat nauki wie doskonale, że wielka wiedza zbliża do Boga, a mała wiedza od Boga oddala. Nie możemy mieć kompleksów, że jesteśmy ludźmi wierzącymi, że byle kto przewróci nam w głowie i powie, że Boga nie ma, że Przykazania nie obowiązują, że życie we dwoje bez ślubu i bez Ewangelii jest lepsze, żyjąc tak jakby nie było Boga.

 

Refleksja: „Nie będzie jedności Europy, dopóki nie będzie ona wspólnotą ducha!”

Zdjęcie: W kościele na Ślęży przy tablicy pamiątkowej z okazji uroczystości 1050. rocznicy chrztu Polski. Ślęża, 9.09.2016 r.

W tym roku przeżywamy podwójną, wymowną rocznicę – 1000-lecie koronacji Bolesława Chrobrego na króla Polski oraz 10-lecie rekonsekracji kościoła na szczycie Ślęży. To nie tylko wydarzenia historyczne, lecz zaproszenie do głębokiej refleksji nad naszą tożsamością, zakorzenioną w tysiącletniej wierze i historii. Pragniemy zebrać się 8 czerwca 2025 r. (Niedziela Zesłania Ducha Świętego) o godz. 14.00, by w duchu wspólnoty i modlitwy przeżyć odpust w kościele na Ślęży, dziękując Bogu za przeszłość i prosząc o łaskę na przyszłość. Koronacja Chrobrego była kamieniem węgielnym państwa Polskiego oraz polskiej wiary. Bolesław I Chrobry, syn Mieszka I i czeskiej księżniczki Dobrawy, panował od 992 r., ale dopiero w 1025 r. – tuż przed śmiercią – przyjął koronę królewską. Koronacja na Wawelu była ukoronowaniem dążeń Polski do pełnoprawnego miejsca wśród chrześcijańskich państw Europy. Akt ten wprowadził nowe rządy, opierające się na prawie chrześcijańskim, a Kościół stał się strażnikiem moralności i jedności społecznej.

Góra Ślęża dziś jest miejscem spotkania wielu pokoleń chrześcijan. Ruiny średniowiecznego zamku, wzniesionego przez Bolka II Małego Świdnickiego w latach 1343–1353, wkomponowano w fundamenty późnobarokowego kościoła. Rekonsekracja ślężańskiej świątyni w maju 2015 r. zakończyła pierwszy etap prac renowacyjnych i przywróciła jej duchowe znaczenie dla Dolnego Śląska. Kościół jako wspólnota wiernych zawsze żył „kryzysem” – bo toczy się w nim walka dobra ze złem. Papież Benedykt XVI zauważał, że kryzys Kościoła bierze się z kryzysu ludzkich dusz: bez wewnętrznej przemiany nie pomoże żadna zmiana struktur. Reformą Kościoła jest nawrócenie serc: indywidualna przemiana ku dobru, głęboka relacja z Bogiem i sumienne wypełnianie codziennych obowiązków wobec bliźnich i społeczeństwa. „Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!” (Mk 1,15) – te słowa Jezusa są ponadczasowym wezwaniem do zmiany i odnowy życia każdego chrześcijanina. Potrzebne jest nawrócenie rodzin, które przez świadectwo życia będą prawdziwie głosić istnienie Boga. Młodzież musi wzrastać w wartościach moralnych, a media – w prawdzie, by służyć dobru wspólnemu. Jak przypominał św. Jan Paweł II: „Nie będzie jedności Europy, dopóki nie będzie ona wspólnotą ducha!”. Bez duchowego fundamentu – Dekalogu i Ewangelii – nie zbudujemy trwałej wspólnoty ani w Kościele, ani w naszych rodzinach.

Dolny Śląsk, choć przez stulecia zmieniał przynależność państwową, zachował silne więzi z Polską. Bolko II Mały, ostatni niezależny książę piastowski na Śląsku, ufundował na Ślęży kamienny zamek i był niezłomnym orędownikiem jedności z korona polską, nie złożył hołdu Niemcowi na tronie Czeskim – Janowi Luksemburskiemu, długo przysięgając wierność Koronie Polskiej. Tysiąc lat temu koronacja Bolesława Chrobrego zakorzeniła Polskę w chrześcijaństwie i ukształtowała naszą tożsamość. Dziś, w obliczu kryzysu Kościoła, wezwanie do nawrócenia jest aktualne bardziej niż kiedykolwiek. Odpust na Ślęży 8 czerwca 2025 r. to okazja, aby odnowić siebie, swoje rodziny i wspólnotę parafialną, by z serc przemienionych na nowo tryskało światło Ewangelii. Przyjmijmy to zaproszenie do głębokiej refleksji i duchowej odnowy – niech jedność ducha i nawrócenie serc staną się fundamentem Kościoła i naszej ojczyzny na kolejne tysiąc lat.

 

Refleksja: ”Zło nie zwycięży, bo jesteśmy wszyscy w rękach Boga”

Papież Leon XIV, wybrany 8 maja 2025 r. na 267. następcę św. Piotra, natychmiast zwrócił uwagę całego świata słowami: „Pokój niech będzie z wami wszystkimi” – pozdrowieniem, które wypowiedział jako pierwsze już na balkonie Bazyliki św. Piotra, ponawiając błogosławieństwo swego poprzednika, papieża Franciszka, i wzywając do jedności bez lęku: „Bóg nas miłuje, zło nie zwycięży bo jesteśmy wszyscy w rękach Boga”. Dodał, że „każda osoba została stworzona na obraz i podobieństwo Boga”. Jego przesłanie pokoju, budowania mostów i dialogu zyskało szczególny rezonans w czasach napięć i konfliktów, a inauguracja pontyfikatu nabrała wyraźnego społecznego charakteru.

Robert Francis Prevost, urodzony 14 września 1955 r. w Chicago, jest pierwszym w dziejach papieżem z USA oraz pierwszym augustianinem w Stolicy Piotrowej. Po latach posługi misyjnej w Peru – w diecezjach Chiclayo i Chulucanas – powrócił do Rzymu, obejmując w 2023 r. urząd prefekta Kongregacji ds. Biskupów. Jego doświadczenie w pracy z ubogimi i marginalizowanymi stało się wizytówką nowego pontyfikatu, w którym teologia spotyka się z autentyczną troską o człowieka. Jednym z najważniejszych filarów nauczania Roberta Francisa Prevosta jest obrona tradycyjnej rodziny. Dla Leona XIV rodzina stanowi „pierwszą szkołę miłości, wzajemnej odpowiedzialności i odpowiedzi na wezwanie Ewangelii”. Równocześnie papież zwraca uwagę na umiłowanie ojczyzny jako element troski o dobro wspólne. W swoim inauguracyjnym przemówieniu podkreślił: „Wszyscy możemy wspólnie kroczyć w stronę tej ojczyzny, którą przygotował dla nas Bóg”.

W centrum jego wizji społecznej stoi odwołanie do Dziesięciu Przykazań, Ewangelii i prawa naturalnego jako fundamentów naszej chrześcijańskiej cywilizacji. Papież akcentuje, że „nie przez ideologię, lecz przez Ewangelię; nie przez utopie, lecz przez realizm chrześcijańskiej nadziei” można dokonać duchowej odnowy świata. To przekonanie o uniwersalnej wartości prawa Bożego ma być przeciwwagą dla moralnego relatywizmu i egoizmu jednostek. Papież w pierwszej homilii powiedział: „Dziś nie brakuje kontekstów, w których wiara chrześcijańska jest uważana za coś absurdalnego, przeznaczonego dla osób słabych i mało inteligentnych; kontekstów, w których przedkłada się nad nią inne zabezpieczenia, takie jak technologia, pieniądze, sukces, władza, przyjemności”. Ostatnim motywem, który wybrzmiewa w jego wystąpieniach, jest wezwanie do służby i wspólnoty: „Zło nie zwycięży. Ręka w rękę z Bogiem i z nami wszystkimi kroczymy do przodu, budując mosty przez dialog”. Leon XIV przypomina, że bez zakorzenienia w regule obowiązku wobec bliźniego – a nie tylko zaspokajania własnych pragnień – nie da się zbudować społeczeństwa uczciwego, myślącego kategoriami dobra wspólnego.

Pontyfikat Leona XIV rozpoczął się więc od mocnego przesłania: pokój, rodzina, ojczyzna i naturalne prawo to konkretne zobowiązania każdego chrześcijanina. W czasach kryzysów i konfliktów jego nauczanie stanowi próbę przypomnienia, że jedynie w dialogu z Dekalogiem, Ewangelią i uniwersalnymi zasadami moralnymi można odnaleźć drogę do wspólnoty i prawdziwego królestwa Bożego. Papież podkreślił, że Bóg powierza mu skarb chrześcijańskiej wiary, aby był jej wiernym szafarzem: „aby Kościół był coraz bardziej miastem położonym na górze [por. Ap 21, 10], arką zbawienia płynącą po falach historii, latarnią morską, która oświetla noce świata”.

Refleksja: „Miłość ojczyzny jest cnotą chrześcijańską”

Zdjęcie: Wrocławska piesza pielgrzymka do Sanktuarium Matki Bożej Dobrej Rady w Sulistrowiczkach z uroczystą Mszą Świętą, 1 maja 2025

3 maja obchodzimy Uroczystość NMP Królowej Polski. Święto to jest splotem dwóch uroczystości: kościelnej – NMP Królowej Polski oraz narodowej – Konstytucji 3-go maja (1791). W tym dniu modlimy się w intencji naszej ojczyzny oraz za naszych rodaków żyjących na emigracji (co czwarty Polak żyje poza krajem).

Adam Mickiewicz w prologu „Pana Tadeusza” zwrócił się do Matki Bożej Królowej Polski następującymi słowami: „Panno Święta, co jasnej bronisz Częstochowy i w Ostrej świecisz bramie”. W tych słowach unaocznia się nasza ziemska ojczyzna – Polska. Każdy polski patriota powinien szanować swoje korzenie oraz znać historię naszej ojczyzny, dlatego z tej okazji przypomnę kilka faktów dotyczących tej szczególnej uroczystości. Otóż 1 kwietnia 1656 roku król Jan Kazimierz w ramach ślubów królewskich w katedrze lwowskiej uroczystym aktem oddał kraj pod opiekę Matki Bożej, obierając ją na królową Polski. Święto królowej Polski ustanowione dla archidiecezji lwowskiej w 1908 roku papież Pius XI rozszerzył na całą Polskę (1932). Papież Jan XXIII ogłosił NMP Królową Polski i główną patronką kraju razem ze świętymi męczennikami Wojciechem oraz Stanisławem. Jako ciekawostkę dodam, że do ślubów Jana Kazimierza – nie w pełni zrealizowanych – nawiązywano często w pielgrzymkach stanowych na Jasną Górę. Śluby zrealizowano w ramach wielkiej nowenny przygotowujących do obchodów Milenium chrztu Polski (3 maja 1966). Nośnikiem idei była peregrynacja kopii cudownego obrazu Jasnogórskiego.

Sejm Czteroletni uchwalił Konstytucję 3-go maja. Była to pierwsza ustawa zasadnicza w Europie i druga po amerykańskiej (1787) na świecie. Wprowadzała ona rewolucyjne zmiany w ustroju Rzeczpospolitej: dziedziczność tronu, reformę parlamentu, przyjmowanie ustaw większością głosów, odrzucenie zgubnego liberum veto, wzmocnienie władzy wykonawczej, powiększenie liczby wojska do 100 tysięcy czy stałe podatki. Przyznano mieszczanom prawa obywatelskie na miarę przywilejów szlachty, która stanowiła tylko 10% ludności i objęto opieką prawną chłopów. Niestety Konstytucja 3 maja obowiązywała niewiele ponad rok. Grupa magnatów – zdrajców ojczyzny – niezadowolona z reform, zawiązała konfederację targowicką, wezwała na pomoc Rosję, która zaatakowała Polskę w 1792 roku. Wojna skończyła się naszą klęską. Wkrótce potem nastąpił drugi rozbiór Polski, jednak pamięć o konstytucji trwała poprzez pokolenia i była źródłem ustawicznych zrywów niepodległościowych ku wolności. Pamięć o naszej historii oraz tożsamości narodowej w szczególny sposób była pielęgnowana w Kościele katolickim oraz w katolickich rodzinach.

Przypominam słowa kardynała Stefana Wyszyńskiego: “W chwale i męce Kościół był zawsze z narodem”, dodał również: “Kocham ojczyznę więcej niż własne serce, wszystko co czynię dla Kościoła, czynię to dla niej. Sztuką jest umierać dla ojczyzny, ale największą sztuką jest dobrze żyć dla niej”. Miłość ojczyzny jest cnotą chrześcijańską. Człowiek rodzi się w rodzinie. Jej zawdzięcza wszystko, dlatego miłość rodziców, rodzeństwa jest oczywista. Dlatego miłość ojczyzny jest cnotą moralną, a dla jej dobra poświęcamy nawet życie.