W 102. rocznicę „Cudu nad Wisłą” nasza cywilizacja potrzebuje „Cudu nad Dnieprem” [REFLEKSJA]

15 sierpnia w kalendarzu Polaków jest najważniejszym świętem narodowym – jest jednocześnie świętem maryjnym, kościelnym, państwowym oraz historycznym.

102 lata temu w 1920 roku na przedpolach Warszawy została stoczona jedna z najważniejszych bitew w historii świata. Na Polskę, która dopiero co odrodziła się po latach niewoli, runęła najpotężniejsza wówczas, nieludzka armia licząca ponad milion żołnierzy – armia czerwona. Napad Rosjan wymierzony był w Polskę, ale w dalszych planach w całą zachodnioeuropejską cywilizację. Władimir Lenin w przemówieniu 5 maja 1920 roku powiedział słynne hasło: „Naprzód na Zachód! Przez trupa białej Polski do serca Europy!” – tak często powtarzane później przez bolszewickich dowódców.

Znalazłszy się w krytycznej sytuacji, u progu spodziewanej przez wielu klęski, oddziały Wojska Polskiego zdołały odepchnąć i pokonać nacierające wojska radzieckie. Zwycięstwo strony polskiej pozwoliło zachować niepodległość odradzającej się Rzeczypospolitej, a także przekreśliło radzieckie plany ofensywy na Europę Zachodnią oraz plany wywołania międzynarodowej rewolucji. Do dziś zachowały się relacje świadków, którzy widzieli 15 sierpnia 1920 r. postać Maryi na niebie. Jeńcy-Rosjanie otwarcie przyznawali, że ukazanie się Bogurodzicy było przyczyną ucieczki z pola walki. “Was się nie boimy, ale z Nią walczyć nie będziemy!” – mówili.

Dziś rocznica „Cudu nad Wisłą” ma szczególne znaczenie. Możemy odnieść ją do rosyjskiej agresji na Ukrainę. Wówczas Polska próbowała odrodzić się jako suwerenne państwo, podobnie dziś państwo ukraińskie próbuje oderwać się od wpływów rosyjskich i zwrócić się ku cywilizacji zachodniej – zarówno gospodarczo, politycznie jak i kulturowo. Podobnie też jak wtedy, wyczerpane I wojną światową zachodnie społeczeństwa domagały się szybkiego powrotu do normalności, nie spiesząc się – poza nielicznymi wyjątkami – z interwencją na rzecz Polski, tak i dziś nie wszystkie kraje Europy Zachodniej spieszą się z pomocą heroicznie broniącej się Ukrainie.

Tak jak wtedy Polska – tak dziś Ukraina staje w obronie cywilizacji zachodniej przed wschodnim barbarzyństwem i zbrodnią. Musimy zrobić wszystko, aby „Cud nad Dnieprem” się dokonał, aby Rosja została pokonana. Ukraińcy walczą o swoją niepodległość i suwerenność, ale walczą również za naszą wolność oraz nasze chrześcijańskie wartości.

Refleksja: Rola Kościoła w państwie prawa

W sprawach wiary i moralności katolik musi się trzymać tego, co jest w Ewangelii. ”Niech wasza mowa będzie tak – tak, nie – nie, a co nadto jest – od złego pochodzi” [Mt 5,33-37]. Jeżeli ktoś decyduje się na to, by być politykiem i przedstawia swój program jako katolik, to oddając na niego swoje głosy w wyborach mamy nadzieję, że będzie on wierny Ewangelii. Jest to wielkie zobowiązanie, nie wolno w tym wypadku iść na żadne kompromisy z diabłem. To w systemach totalitarnych wszystko było narzucone i nikt nie miał prawa protestować. Nasze dzisiejsze prawo jest jednak ustanowione demokratycznie w imieniu narodu, który w większości jest katolicki.

W dzisiejszych czasach dużo jest polityków, którzy jednoznacznie odcinają się od Ewangelii i nauczania kościoła katolickiego, natomiast katolicki polityk nie ma prawa wspierać ich w przeprowadzeniu uchwał, których nie da się pogodzić z Ewangelią i dekalogiem. Dziś niektórzy z polityków – zrywając z tradycją nauki kościoła katolickiego – próbują się powoływać na prawo Unii Europejskiej. Jeśli w strukturach UE korzenie zapuściła cywilizacja śmierci, to wcale nie oznacza ze mamy ją przyjmować i akceptować w naszej ojczyźnie. Patrząc na parlamentarne ślubowania – w Polsce większość posłów przyznaje się do swojej wiary, dodając na koniec formułę „Tak mi dopomóż Bóg”. Niestety często potem okazuje się, że w głosowaniach, te same osoby popierają ustawy sprzeczne z prawem Bożym. Jest powiedzenie, które dobrze obrazuje współczesne pogaństwo: „Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek”.

Gdy współczesne państwa realizują dobrze swoje zadania, kościół koncentruje się na tym co jest jego zasadniczym zadaniem, czyli funkcji zbawczej – rozumiejąc politykę w sensie szerokim, jako troskę o dobro wspólne. Kościół czuje się zobowiązany do współpracy w realizowaniu dobra wspólnego narodu, przede wszystkim przez troskę moralną, postawę obywateli, kształtowanie cnót, dzieła charytatywne, oraz przez piętnowanie sytuacji, struktur i decyzji prowadzących do łamania praw człowieka, zakorzenionych w dekalogu i prawie naturalnym.

Bądźmy wierni Chrystusowi – refleksja

Współczesny świat potrzebuje autentycznych świadków wiary, a nie chorągiewek na dachu. Nie ludzi myślących tylko o przyjemnościowych i wygodzie, ludzi pokrętnych moralnie, czy fałszywych w swoich postawach światopoglądowych. Nasze czasy wymagają ludzi silnej wiary, których życie będzie czyste, uczciwe i dobre. Ludzi nie tylko zachowujących wszystkie przykazania, lecz także naśladujących Chrystusa i prowadzących do Niego swoich bliźnich.

W każdej epoce były jakieś utrudnienia w głoszeniu Ewangelii. Pan Jezus dobrze wiedział, że tak będzie i dlatego mówił: „Jeśli kto chce iść za mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech mnie naśladuje” [Łukasz 9,23].

Dochowanie wierności Chrystusowi zawsze wymagało i wciąż wymaga niesłychanego hartu ducha, wymaga wielkiej wewnętrznej siły i przezwyciężenia samego siebie. Wymaga wreszcie największego z możliwych heroizmów, który realizuje się w płaceniu dobrem za zło, miłością za nienawiść, dobrocią za okrucieństwo, błogosławieństwem za oszczerstwo, dobrym słowem za przekleństwo, prawdą za fałsz. Uczniem Chrystusa trzeba być nie tylko w Niedzielę Palmową i Wielkanoc, ale mieć odwagę wytrwać przy nim również w Wielki Piątek.

Sprzeciwiajmy się złu – Chrystus nas potrzebuje

Musimy sobie uświadomić, że to nie wina ateistów, że świat się sekularyzuje. Że odchodzi od Boga, że ustanawia beznożne prawa, że nie chciał wprowadzić do konstytucji unijnej odniesienia do Boga. Przede wszystkim to wina tych biernych i tchórzliwych chrześcijan, którzy nie bronią Chrystusowej wiary i moralności. Więc na widok ewidentnego zła nie chowajmy głowy w piasek.

Przeciwstawiajmy się temu złu na tyle, na ile możemy. Nie wolno nam dopasowywać swoich poglądów i swojego życia do publicznej opinii kształtowanej dziś medialne przez ateistów, agnostyków, liberałów oraz relatywistów moralnych. Musimy obudzić się z letargu ogarniającej nas obojętności religijnej i konsumpcyjnego, pogańskiego widzenia świata.

Zaczynimy żyć tak, aby nasze życie stało się nieustannym znakiem sprzeciwu wobec panującego zła, upadku moralnego, nałogu, rozpowszechnianego kłamstwa, zdrad małżeńskich oraz nienawiści do Boga i Kościoła. Chrystus nas nieustannie potrzebuje, potrzebuje naszych umysłów, naszych rąk, naszych serc, naszych zdolności i talentów. Nie wstydźmy się przyznać do Chrystusa. Bądźmy Jego świadkami. Nie bójmy się powiedzieć „nie” temu złu, które nas kusi ze wszystkich stron. Człowiek wolny potrafi powiedzieć „nie” temu, co niszczy jego duszę.

Nawiedzenie figury św. Michała Archanioła na Ślęży i w Sulistrowiczkach

 

W sanktuarium Matki Bożej Dobrej Rady oraz w kościele na szczycie Ślęży księża michalici poprowadzą modlitwy o uzdrowienie duszy i ciała przy figurze z groty objawień na Gargano.

Księża z parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Sulistrowicach zapraszają do wspólnej modlitwy. Na Ślężę i do Sulistrowiczek przyjadą michalici, którzy poprowadzą cykl modlitw dla różnych grup wiernych.

– To będzie ważny czas dla naszej parafii, ale nie tylko. Każdy chętny, który przybędzie i otworzy swoje serce, może doznać wielu łask przy figurze św. Michała Archanioła z góry objawień na Gargano. Ziemia Ślężańska potrzebuje tej modlitwy za przyczyną św. Michała Archanioła – zaprasza ks. dr Ryszard Staszak, proboszcz z Sulistrowic i kustosz kościoła na szczycie Ślęży.

Triduum związane z peregrynacją figury św. Michała Archanioła rozpocznie się w Sulistrowicach. Peregrynacja figury potrwa trzy dni, poprowadzą ją księża michalici z Warszawy.

Chcemy prosić św. Michała Archanioła, aby ochraniał nas przed atakami szatana, a także bronił nas przed złymi ludźmi, którzy chcą zniszczyć wiarę katolicką i jej dziedzictwo na Ślęży – dodaje ks. prał. Staszak.

Przedstawiamy plan całego wydarzenia:

PIĄTEK 15 lipca 2022

Sanktuarium Matki Bożej Dobrej rady w Sulistrowiczkach:

17.30 – Nabożeństwo oczekiwania.

18.00 – Powitanie (dzieci, dorośli, proboszcz) i Msza św. na rozpoczęcie nawiedzenia.

19.30 – Czas osobistej modlitwy.

21.00 – Wieczór ze św. Michałem Archaniołem z rozważaniem na zakończenie dnia.

SOBOTA 16 lipca 2022

Sanktuarium Matki Bożej Dobrej rady w Sulistrowiczkach:

11.30 – Koronka do św. Michała Archanioła i dziewięciu chórów anielskich.

12.00 – Msza św. dla chorych i starszych z odnowieniem przyrzeczeń chrzcielnych oraz indywidualnym błogosławieństwem przez przyczynę św. Michała Archanioła – Sanktuarium Matki Bożej dobrej Rady w Sulistrowiczkach

Kościół na szczycie Ślęży

17.00 – Modlitwy przy figurze świętego Michała Archanioła, konferencja o walce duchowej.

18.30 – Msza św. z homilią.

19.30 – Posiłek- Atrakcje kulinarne

20.30 – Modlitwa o uzdrowienie duszy i ciała za przyczyną św. Michała Archanioła z modlitwą wstawienniczą przed Najświętszym Sakramentem.

NIEDZIELA 17 lipca 2022

9.00 – Msza św. w Strzegomianach z Aktem Poświęcenia się św. Michałowi Archaniołowi.

10.30 – Msza św. w Sulistrowicach z Aktem Poświęcenia się św. Michałowi Archaniołowi.

12.00 – Msza św. w Sulistrowiczkach z Aktem Poświęcenia się św. Michałowi Archaniołowi.

14.00 – Msza św. na Górze Ślęży z Aktem Poświęcenia się św. Michałowi Archaniołowi.

19.00 – Msza św. w Sulistrowiczkach z Aktem Poświęcenia się św. Michałowi Archaniołow