Author Archives: design

Zapraszamy na Triduum ze świętym Michałem Archaniołem

Za miesiąc w Sanktuarium NMP Dobrej Rady w Sulistrowiczkach rozpocznie się triduum związane z peregrynacją figury św. Michała Archanioła. Na wydarzenia o charakterze religijnym zapraszają duszpasterze parafii ks. Ryszard Staszak oraz ks. Jakub Bartczak.

Nasze spotkanie modlitewne ze św. Michałem Archaniołem będzie odbywać się w dwóch miejscach. W Sulistrowiczkach oraz na Górze Ślęży. Chcemy prosić św. Michała Archanioła, aby ochraniał nas przed atakami Szatana, a także bronił nas przed złymi ludźmi, którzy chcą zniszczyć wiarę katolicką i jej dziedzictwo na Ślęży – mówi ks. Ryszard Staszak.

Wybór św. Michała Archanioła nie jest przypadkowy. – Święty Michała Archanioł w Piśmie Świętym wymieniany jest pięć razy. Święty wystąpił do walki ze złem i przychodzi z pomocą w najtrudniejszych dla nas chwilach, pełni rolę patrona i anioła stróża Kościoła. Wpatrując się w niezwykły wizerunek św. Michała Archanioła, chcemy uświadomić sobie, że dobro jest mocniejsze od zła, że prawda ostatecznie zwycięży, on pomaga każdemu człowiekowi przezwyciężyć wszelkie podstępne działania szatana – podkreśla proboszcz z Sulistrowic.

Peregrynacja figury św. Michała Archanioła potrwa trzy dni i rozpocznie się w piątek 15 lipca.[Sulistrowiczki], 16 lipca [Sulistrowiczki, Ślęża] i 17 lipca [wszystkie kościoły parafii] – Po każdej Mszy świętej będzie możliwość przyjęcia Szkaplerza św. Michała Archanioła. Obecni będą także ojcowie michalici, którym przewodniczył będzie ks. Jarosław Witkowski CSMA. Michalici poprowadzą dla nas rekolekcje – zaznacza ks. Jakub Bartczak.

Na triduum ze św. Michałem Archaniołem zaproszeni są wszyscy, którzy chcą umocnić się w wierze i prosić świętego Michała o opiekę i wstawiennictwo. – Święty Michał Archanioł przybędzie w świętym znaku do naszej rodziny parafialnej, swoją opieką obejmie wszystkich świętych i grzeszników. Każdego chce przyprowadzić do wolności, do której przyprowadził nas Chrystus. Jeżeli potrzebujesz takiej pomocy, on Ci Jej udzieli, a może Twojej rodzinie zniewolonej złem, trwającej w grzechach i nałogach. Obecność świętego św. Michała Archanioła może przemienić twoje serce i życie. Nie zmarnuj tego czasu – zachęca ks. Staszak.

Szczegółowy plan:

PIĄTEK 15 lipca 2022 Sanktuarium Matki Bożej Dobrej rady w Sulistrowiczkach

17.30 – Nabożeństwo oczekiwania.

18.00 – Powitanie (dzieci, dorośli, proboszcz) i Msza św. na rozpoczęcie nawiedzenia.

19.30 – Czas osobistej modlitwy.

21.00 – Wieczór ze św. Michałem Archaniołem z rozważaniem na zakończenie dnia.

SOBOTA 16 lipca 2022 Sanktuarium Matki Bożej Dobrej rady w Sulistrowiczkach

11.30 – Koronka do św. Michała Archanioła i dziewięciu chórów anielskich.

12.00 – Msza św. dla chorych i starszych z odnowieniem przyrzeczeń chrzcielnych oraz indywidualnym błogosławieństwem przez przyczynę św. Michała Archanioła. – Kościół na Ślęży:

17.00 – Modlitwy przy figurze świętego Michała Archanioła, konferencja o walce duchowej.

18.30 – Msza św. z homilią.

19.30 – Posiłek- Atrakcje kulinarne

20.30 – Modlitwa o uzdrowienie duszy i ciała za przyczyną św. Michała Archanioła z modlitwą wstawienniczą przed Najświętszym Sakramentem.

NIEDZIELA 17 lipca 2022

9.00 – Msza św. w Strzegomianach z Aktem Poświęcenia się św. Michałowi Archaniołowi.

10.30 – Msza św. w Sulistrowicach z Aktem Poświęcenia się św. Michałowi Archaniołowi.

12.00 – Msza św. w Sulistrowiczkach z Aktem Poświęcenia się św. Michałowi Archaniołowi.

14.00 – Msza św. na Górze Ślęży z Aktem Poświęcenia się św. Michałowi Archaniołowi.

19.00 – Msza św. w Sulistrowiczkach z Aktem Poświęcenia się św. Michałowi Archaniołowi.

 

Refleksja na uroczystość Bożego Ciała

Zgodnie z wielowiekowym zwyczajem liturgicznym obchodzimy w czwartek – po Niedzieli Trójcy Przenajświętszej – Uroczystość Bożego Ciała. W czwartek odbyła się ostatnia wieczerza, Chrystus wraz z Apostołami świętował paschę w wieczerniku. Wziął w swoje ręce chleb i powiedział: „To jest ciało moje”. Ujął kielich z winem i powiedział: „To jest kielich krwi mojej, to czyńcie na moją pamiątkę”. Każda Msza Święta uobecnia trzy wielkie momenty historii naszego zabawienia. Ostatnią Wieczerzę, śmierć Chrystusa na krzyżu i Jego zmartwychwstanie. Każda Msza Święta jest największym na świecie cudem stale powtarzającym się na wszystkich ołtarzach. Chleb w kapłańskich rękach pod wpływem słów konsekracji staje się żywym, autentycznym, prawdziwym ciałem i krwią Chrystusa.

Raz w roku niesiemy w procesji żywe Ciało Chrystusa po ulicach naszych miast i wsi. Pragniemy, by żywy, prawdziwy Bóg pobłogosławił nasze miasto, nasze domy, pola, ogrody, szkoły, uniwersytety, szpitale i hospicja. Wszystkie te miejsca gdzie pracujemy, uczymy się, bawimy i cierpimy. Prosimy by błogosławił cały mały świat, w którym żyjemy w rodzinach, w którym kochamy się i wychowujemy nasze dzieci. Opiekujemy się słabymi i potrzebującymi pomocy, przeżywamy chwile szczęścia a także smutku, rozgoryczenia i osamotnienia. Niosąc w procesji tak bardzo uroczyście żywe Chrystusowe Ciało, całemu światu wyznajemy naszą głęboką wiarę, którą otrzymaliśmy w darze od naszych przodków, i którą pragniemy przekazać dalszym pokoleniom.

Wielu współczesnych ludzi wyparło się Chrystusa. Wielu szydzi z Niego, wielu Go ignoruje, wielu pisze o Nim kłamliwe opowieści i wstydzi się wyznawać Go publicznie. Wielu jest zbyt leniwych, by się do Niego modlić, by uczestniczyć we Mszy Świętej niedzielnej, by wziąć udział w procesji Eucharystycznej . Wszyscy oni budują swoje życie nie na mocnym fundamencie wiary w Chrystusa, lecz na lotnym piasku fałszywych recept, na tak zwanym szczęściu rozpowszechnianych przez różne ideologie. Namawiają one współczesnego młodego człowieka, by szukał szczęścia w rozpuście, narkotykach, alkoholu, zakupach czy zabawie, nie zastanawiając się nawet przez chwilę do czego prowadzi takie postępowanie. Kiedy zbudujemy dom naszego życia na fałszywszych receptach, a nie na skale, wówczas dom rozpadnie się grzebiąc wszelkie nadzieje, pozostawiając rozpacz i świadomość przegranego losu.

Jako chrześcijanie starajmy się budować życie na skale Chrystusowej wiary, dlatego tak licznie gromadzimy się na Eucharystii Bożego Ciała przy żywym ciele Chrystusa. Dlatego publicznie się do niego przyznajemy, mimo naszej słabości mamy niewzruszoną nadzieję, że nasz Zbawiciel nigdy nas nie opuści, tak jak my przyznajemy się do Niego, tak i On przyzna się do nas na ostatecznym sądzie, przed którym stanie każdy człowiek – chce tego czy nie. Nawet najmocniejsza wiara nie może być martwa, musi być żywa, musi owocować dobrymi myślami, słowami i uczynkami. Nasza wiara musi owocować miłością do bliźnich. Wspierać mamy się wzajemnie kawałkiem chleba, a jeżeli trzeba – moralnym wsparciem, dobrym słowem, którego niejeden człowiek bardziej dziś potrzebuje niż chleba i pieniędzy. Nasza chrześcijańska wiara jest karmiona żywym ciałem Jezusa Chrystusa, a naszym obowiązkiem jest dzielić się nią z innymi. Nasz obowiązek to przekazanie wiary naszym dzieciom, krewnym, przyjaciołom, a nawet obcym i nieznajomym. Mamy obowiązek naszym słowem i życiem o niej świadczyć. Każdy chrześcijanin zobowiązany jest do tego, by swoim życiem świadczyć o Chrystusie. Powinniśmy być Ewangelią miłości i życzliwości chrześcijańskiej. Powinniśmy tak postępować, aby inni patrząc na nasze życie uwierzyli, że Bóg istnieje.

Refleksja na Uroczystość Zesłania Ducha Świętego

Uroczystość Zesłania Ducha Świętego jest okazją aby pogłębić naszą wiedzę o roli Ducha Świętego w historii stworzenia i zbawienia. Studiując pod tym kątem Pismo Święte dostrzegamy najpierw, że Duch Święty odgrywa doniosłą rolę w trzech największych wydarzenia w historii stworzenia i zbawienia. Pierwszym wielkim wydarzeniem, w którym Duch Święty uczestniczy jest stworzenie świata.

Księga Rodzaju mówi, że tuż przed stworzeniem “Duch Boży” unosił się nad wodami. Słowo, które tłumaczy się jako duch jest tym samym słowem, które Stary Testament używa w wielu miejscach do określenia Ducha Świętego jako do uczestniczącego w stworzeniu świata. Drugim wielkim wydarzeniem, w którym Duch Święty pełni doniosłą rolę było narodzenie Chrystusa. Przypomnijmy sobie jak Anioł Gabriel odpowiedział Maryi w jaki sposób pocznie Jezusa. Mówił tak “Duch Święty spocznie na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię, a Święte które się narodzi będzie nazwane Synem Bożym” [Łk, 1,35]. Duch Święty uczestniczy w poczęciu Jezusa.

I trzecie wielkie wydarzenie, w którym Duch Święty pełni doniosłą rolę wydarzyło się w wieczerniku wydarzyło się w dniu Pięćdziesiątnicy. Czytamy w Dziejach Apostolskich “Nagle spadł z Nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wiatru i napełnił cały dom, w którym przebywali. Ukazały się im też języki, jakby z ognia, które się rozdzieliły, na każdym z nich spoczął jeden i wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym”. Każda dobra myśl, natchnienie, modlitwa i czyn są owocem Ducha Świętego. On umacnia naszą słabą wolę do dobrego życia. Gdziekolwiek jest prawda, dobro, miłość, sprawiedliwość i pokój tam są promienie Ducha Świętego. Starajmy się być poddanymi Jego natchnieniom. Przyjmijmy dawaną nam moc, bo tylko w ten sposób z nadzieją przeżyjemy nasze życie i podzielimy się nią z innymi ludźmi, bo “nadzieja zawieść nie może, gdyż miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który jest nam dany” [Rz 5,5]. Amen.

 

Refleksja dotycząca ojców założycieli Unii Europejskiej

Nasza cywilizacja euroatlantycka została utworzona przez chrześcijaństwo, które inspirowało się kulturą grecką, kulturą wschodu i prawem rzymskim i wszystkim tym co było dobre. Jak pamiętamy z historii cywilizacje rozpadają się zawsze od wewnątrz bo ludzi ogarnia jakaś niemoc, bo rodziny tracą swoje znaczenie, rozpadają się, dochodzi do rozwodów, do porzucania dzieci przez ojców i matki. Ludzie myślą tylko o przyjemnościach o zarobku, o seksie, o zakupach i niczym więcej. Taka cywilizacja się nie ostoi. W momencie gdy staje się słaba przychodzą siły z zewnątrz i doprowadzają taka cywilizację do upadku. Kto wie, czy nie spotka to Europy? Czy nie przyjdzie zło, które zaprowadzi nowy porządek? Jeśli się tak stanie, to tylko dlatego, że my chrześcijanie okazywaliśmy się słabi, że nie myśleliśmy o Bożych przykazaniach, że myślimy tylko o tych sprawach które podpowiada nam zło.

Współczesny świat jest poddany w sposób szczególny na działanie złego – szatana. Zły nie musi osobiście stawić się przed tobą, on ma swoich pomocników. Przychodzi czasem przez drugiego człowiek. Proponuje alkohol, narkotyki, rozpustę oraz inne pokusy. Młody człowiek jest pod ogromną presją innych ludzi. Dla nich nie ważne są autorytety ojca, matki, wychowawcy, księdza, nauczyciela. Dla nich ważniejsi są koledzy, koleżanki. Dlatego musimy umieć odróżnić zło od dobra i zła nie nazywać dobrem.

Musimy się modlić o pokój. Twórcy wspólnoty europejskiej De Gasperi, Adenauer, de Gaulle, Schuman i inni postanowili zbudować wspólnotę narodową by już nie powtórzyły się tragedie jakie przeżywała Europa z powodu wojen. Ci wszyscy mężowie stanu, Francuzi, Włosi, Niemcy chcieli zbudować wspólnotę na zasadach Bożych, na zasadach Ewangelii. Ale dzisiaj się o tym zapomina, wyrzuca się Chrystusa, religię, a tworzy tradycje i obyczaje. A przecież Chrystus nie jest tradycją, nie jest obyczajem, kulturą, folklorem, Chrystus jest drogą do zbawienia, jest prawdą jedyną obiektywną i życiem. Autorka książki Victoria Martin de la Torre pisząc o założycielach Unii Europejskiej, napisała tak, cytując de Gasperiego, że “demokracja przetrwa, jeśli obywatele będą mieli demokratycznego ducha, ponieważ instytucje bez ducha po prostu giną”. Dwaj założyciele Robert Schuman i Alcide De Gasperi będą w przyszłości wyniesieni na ołtarze. Autor zaś koncepcji flagi UE, Arsène Heitz, przyznawał, że korzystał z motywu wieńca gwiazd nad głową Najświętszej Maryi Panny oraz barwy tradycyjnie maryjnego błękitu, przy czym konkretną inspiracją był dla niego Cudowny Medalik, objawiony św. Katarzynie Labouré w 1930 r. w Paryżu. Jan Paweł II bardzo często podkreślał, że jedną z największych chorób duchowych współczesności jest życie w taki sposób jakby Boga nie było, bo świat dzisiaj promuje ateizm, sposób życia bez Boga.

Chrześcijaństwo jest dzisiaj spychane w sferę teorii. Spychanie religii do innej przestrzeni ludzkiego życia. Żyj tak jakby Bóg nie istniał. Zatem wiara w Boga jest dzisiaj nam chrześcijanom bardzo potrzebna. Dobry chrześcijanin musi kierować się miłością do Boga i ludzi, jak uczy Jezus Chrystus i to będzie najlepsze świadectwo naszej wiary w Boga.

Ministranci z Sulistrowic w Warszawie

W podziękowaniu ministrantom za całoroczną służbę przy ołtarzu oraz pięknie przygotowane Triduum Paschalne, duszpasterze Parafii w Sulistrowicach zorganizowali kilkudniową wycieczkę do Warszawy. W wyjeździe wzięło udział dwudziestu ministrantów oraz trzech opiekunów. Wycieczka miała charakter edukacyjny i patriotyczny. Odwiedzono m. in. Muzeum Powstania Warszawskiego, starówkę warszawską, Niepokalanów, Muzeum ks. Jerzego Popiełuszki, warszawskie Łazienki i Centrum Nauki Kopernik.

Cieszymy się, ze mamy tak dużą grupę ministrantów i lektorów. Być może jest to pierwszy krok ku kapłaństwu. Życie kapłańskie jest trudne, ale niezwykle piękne. Jeśli zapytamy kapłana żyjącego w kapłaństwie 40 czy 50 lat, czy wybrałby tę samą drogę w swoim życiu, zapewne wielu odpowiedziałoby: „Tak, wybrałbym tę drogę, chociaż w życiu moim było wiele trudności, trudności i krzywdy. Życia nie można przejść bez nieszczęść, krzyży i cierpienia. Jeszcze raz wybrałbym kapłaństwo bo wiem dobrze, komu służę – odwiecznemu Królowi, który zapewnił mnie i tym wszystkim, którymi się opiekowałem – życie wieczne – ono jest najważniejsze.

Kiedyś Św. Jan Paweł II powiedział: „Kościół istniejący 2 tysiące lat jest najstarszą instytucją jaka kiedykolwiek istniała. Kościół przetrwał najrozmaitsze prześladowania, przetrwał mordowanie wielu milionów katolików. Dziś chrześcijanie też są mordowani za swoją wiarę w różnych krajach muzułmańskich. Kościół przetrwał mimo prześladowań, choć byli tacy władcy, którzy chcieli zniszczyć, zdeptać wymazać wszystko to, co było katolickie. Przetrwał bo jest dziełem Bożym. Gdyby był dziełem ludzkim, to dawno by się rozpadł. Przetrwał bo jest w nim stale obecny Duch Święty”. Św Jan Paweł II zauważył bardzo ważną rzecz, otóż kościół przetrwał dlatego, że pokolenia ojców, dziadków, przekazywały jak w cudownej sztafecie – wiarę Chrystusową następnym pokoleniom. Rodzice, dziadkowie są czasem ważniejsi od uczonych, którzy piszą mądre księgi. W rodzinie zachowuje się wiarę, wiarę się rozwija, dlatego wam rodzicom, babciom, dziadkom należy się od kościoła wdzięczność za to, że po katolicku i pięknie wychowujecie swoje dzieci. Ta praca wychowawcza musi trwać stale, bo jest mnóstwo ludzi nieżyczliwych kościołowi. Dlatego ojciec i matka nie mogą zrezygnować z opieki nad swoimi dziećmi. Chodzi o rzecz absolutnie najważniejszą – o życie wieczne.

Ważny jest dom, samochód, dobre życie – ale to wszystko nie jest najważniejsze. Najważniejsze jest życie wieczne. Tym, którzy przygotowują się do kapłaństwa chcę dzisiaj powiedzieć, że młodość jest podobna do wiosny, pełnej zapachu kwiatów, śpiewu ptaków, jest okresem w którym wszystko rodzi się do życia, jest w niej tyle nadziei, że będzie lepiej. Jednocześnie jest okresem ciężkiej pracy, bez której nie ma plonów jesienią. Tak samo jak wiosna młodość jest piękna, jest czasem marzeń, ale musi być też czasem ciężkiej pracy nad sobą, nad swoim umysłem i nad swoim sumieniem. Możecie zostać wielkimi kapłanami, lekarzami, profesorami, jeżeli się uprzecie, jeżeli będziecie pracować nad swoim umysłem, macie możliwości studiowania. Ale trzeba się uprzeć i przykładać do nauki. Żyjemy w świecie postępu, jak mówią statystyki – co 3 minuty dokonywane jest odkrycie w zakresie fizyki, co 5 minut w zakresie medycyny, co rok przybywa kilka kilometrów półek z publikacjami naukowymi. Przy takim tempie niezwykle trudno dotrzymać kroku. Młodzi kandydaci do kapłaństwa musicie rozwijać się intelektualnie, byście nie byli sługami u mądrzejszych i bogatszych. Musicie uczyć się wykorzystać czas, nie marnować go na głupstwa, bo chcę podkreślić – nie wystarczy rozum – ponadto konieczny jest rozwój duchowy i moralny. Jeśli człowiek wykształcony nie ma moralności, to nie ma sumienia. Wówczas gotów jest rozpętywać wojny, a także wykorzystywać zdobycze nauki dla szerzenia zagłady i zabijania ludzi. Dlatego tak istotne jest by rodzina współpracowała z Kościołem i szkołą.

Wiemy, że zło panoszy się w świecie, jest go dużo, jednak najgłębszego dobra jest wg mojego przekonania więcej. Więcej jest ludzi dobrych, przyjaznych. Dziwny jest ten świat – pełen pogardy, nienawiści i zła, ale za Czesławem Niemenem chciałbym powtórzyć „Lecz ludzi dobrej woli jest więcej, i mocno wierzę w to, że ten świat nie zginie nigdy dzięki nim. Nadszedł już czas najwyższy, czas nienawiść zniszczyć w sobie”.