Na przygotowanej konstrukcji stalowej ułożono blachę oraz zbrojenie, tworząc solidną podstawę pod przyszły strop. Był to kluczowy moment, który umożliwił późniejsze wylanie betonu i zamknięcie otwartej przestrzeni wewnątrz kościoła. Pracę wykonało 15-tu górali sprowadzonych przez Ks. Ryszarda specjalnie z Podhala.
