Zdjęcie: Powitanie pielgrzymów z relikwiarzem Matki Bożej z Nazaretu. Sanktuarium w Sulistrowiczkach, 2025

Człowiek – istota rozumna i wolna – kocha wszystkich ludzi. Najbardziej jednak najbliższych. „Bóg i Ojczyzna są to najwyższe wartości ludzkie. Gdzie miłość Ojczyzny gaśnie, tam przychodzą czasy łotrów i szaleńców” – powiedział Henryk Sienkiewicz. „Polska jest tam, gdzie biją polskie serca” – przypomniał Św. Jan Paweł II polskiej emigracji w Anglii. Zdrada ojczyzny jest największym złem i hańbą. Pan Jezus urodził się w konkretnym narodzie, który kochał. Podobnie „Św. Paweł miłował swój naród, widząc przy tym wady” [Rz 9,1-3]. Św. Jan Paweł II służył całemu chrześcijaństwu, jednak jako papież czuł silną więź z Polską, którą często podkreślał. Chrześcijaństwo jest religią uniwersalną, traktuje jednak miłość do Ojczyzny jako cnotę moralną, odrzuca zaś szowinizm. Miłość Ojczyzny zobowiązuje do poznania jej dziejów i troski o jej dobro. W razie zagrożenia winniśmy jej bronić nawet za cenę własnego życia.

Ludzkość od zarania dziejów zmierzała ku jedności. Jedną z form tej jedności jest Unia Europejska, która powinna być rodziną narodów, z których każdy wnosi do wspólnoty bogactwo swej kultury. Wypaczenie takiej jedności byłoby przekreśleniem wartości i tożsamości narodowych. „Nie będzie jedności Europy, dopóki nie będzie ona wspólnotą ducha” – powiedział Św. Jan Paweł II. Trwałym fundamentem jedności mogą być tylko wartości uniwersalne, a takie reprezentuje jedynie chrześcijaństwo. Nasza cywilizacja euroatlantycka została utworzona przez chrześcijaństwo, które inspirowało się kulturą grecką, kulturą bliskiego wschodu, prawem rzymskim i wszystkim tym, co było dobre w dotychczasowych cywilizacjach. Cywilizacje jednak rozpadają się zawsze od wewnątrz, bo ludzi ogarnia niemoc. Bo rodziny tracą swoje znaczenie – rozpadają się, dochodzi do rozwodów, do porzucenia dzieci przez ojców i matki. Ludzie myślą jedynie o przyjemnościach, o zarobkach, o seksie i zakupach. Taka cywilizacja się nie ostoi. W momencie, gdy ta cywilizacja staje się słaba przychodzą siły z zewnątrz doprowadzając ją do upadku. Kto wie, czy nie spotka to również współczesnej Europy – czy nie przyjdzie inna religia by zaprowadzić w Europie swój porządek?

Dlatego my, chrześcijanie, nie możemy okazać się zbyt słabi. Powinniśmy bronić naszej wiary oraz myśleć o Bożych Przykazaniach zamiast o sprawach, które podpowiada nam zły duch. Mamy być wierni wierze Chrystusowej, która kształtowała Europę – zwłaszcza nasz naród – od ponad 1000 lat. Dzięki Kościołowi katolickiemu na przestrzeni wieków, pomimo trudnej historii zachowaliśmy naszą narodową tożsamość, jesteśmy Polakami i mamy wielką narodową kulturę. Niech ona nie skończy się w tym stuleciu, lecz niech rozwija się i trwa przez następne pokolenia. W planach Bożych rodzina katolicka jest małym kościołem, naród jest rodziną wielu rodzin, ludzkość zaś jest rodziną wielu narodów. Obyśmy tę Bożą myśl poprawnie realizowali, w zgodzie z Dekalogiem i Ewangelią.